Izrael wprowadza karę śmierci dla Palestyńczyków. USA „szanują suwerenność", UE i ONZ krytykują przepisy
Nocą z poniedziałku na wtorek izraelski parlament uchwalił prawo ustanawiające karę śmierci jako domyślną karę dla Palestyńczyków skazanych za terroryzm. Przepisy spotkały się ze zdecydowaną krytyką środowisk międzynarodowych. USA stwierdziły jednak, że szanują prawo Izraela do stanowienia własnych przepisów.
Przepisy obejmują Obejmuje mieszkańców Zachodniego Brzegu Jordanu. Kara śmierci – lub dożywotnie więzienie, które także jest przewidziane w przepisach – dotyczy winnych umyślnego zabójstwa „z zamiarem zakończenia istnienia Izraela”. W praktyce ma to jednak oznaczać wykluczenie wyroku dla Żydów.
Wyrok kary śmierci przez powieszenie będzie wykonywany w ciągu 90 dni od wydania wyroku przez sąd wojskowy. Skazani nie mają prawa do ułaskawienia.
Według izraelskich mediów przyjęte przepisy to złagodzona wersja pierwotnego projektu, który nie przewidywał możliwości dożywotniego pozbawienia wolności. Miał zostać jednak zmodyfikowany, by uniknąć międzynarodowej krytyki.
Autorem projektu jest skrajnie prawicowy minister bezpieczeństwa narodowego Itamar Ben Gwir. Wprowadzenie kary śmierci dla palestyńskich terrorystów było główną obietnicą jego kampanii wyborczej w 2022 r. W przeszłości został skazany za wspieranie zdelegalizowanej w Izraelu partii Kach, popierającej antyarabskie zamachy i dążącej do ustanowienia żydowskiej teokracji. Unia Europejska i USA uważają Kach za organizację terrorystyczną.
„Przeszliśmy do historii. (…) I mówię obywatelom Unii Europejskiej, którzy wywierali presję i grozili państwu Izrael: Nie boimy się, nie poddamy się” – napisał Ben Gwir w poście na platformie X.
„Dyskryminujące prawo" – reakcje międzynarodowe
„Przyjęcie tego projektu ustawy groziłoby podważeniem zobowiązań Izraela w zakresie zasad demokratycznych” – mówili jeszcze przed głosowaniem ministrowie spraw zagranicznych Niemiec, Francji, Włoch i Wielkiej Brytanii. Ich zdaniem przepisy mają „de facto dyskryminujący” charakter.
Przeciwko nowemu prawu protestują także opozycja, eksperci ONZ, niektórzy przedstawiciele izraelskich służb bezpieczeństwa, wymiaru sprawiedliwości i organizacji pozarządowych. Ich zdaniem ustawa jest niekonstytucyjna i nieskuteczna. Opozycja i organizacje pozarządowe zapowiedziały skargę do sądu najwyższego Izraela, który może uchylić prawo.
„Ta ustawa po raz kolejny ujawnia naturę izraelskiego systemu kolonialnego, który dąży do legitymizacji pozasądowych zabójstw pod osłoną ustawodawstwa” – stwierdziło ministerstwo spraw zagranicznych Palestyny.
Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka w Palestynie wezwało Izrael do „natychmiastowego uchylenia dyskryminującego prawa o karze śmierci”.
Abdallah al-Zughari, szef Palestyńskiego Klubu Więźniów, zapewniał w rozmowie z agencją Reutera, że izraelskie więzienia stosują już „praktykę powolnego zabijania”. Jego zdaniem doprowadziła ona do śmierci ponad 100 palestyńskich więźniów od czasu ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 r.
USA „szanują prawo Izraela do stanowienia własnego prawa"
„Stany Zjednoczone szanują suwerenne prawo Izraela do ustanawiania własnych przepisów i kar dla osób skazanych za terroryzm” – oświadczył w poniedziałek rzecznik Departamentu Stanu USA.
Izrael zniósł karę śmierci w 1954 r., jednak sądy wojskowe zachowały możliwość orzekania. Jak dotąd nie korzystały jednak z tego prawa.
Zachodni Brzeg Jordanu zamieszkuje ponad 0,5 mln żydowskich osadników oraz ok. 3,4 mln Palestyńczyków. Osadnicy podlegają prawu izraelskiemu i sądom cywilnym, a Palestyńczycy – prawu wojskowemu i sądom wojskowym administrowanym przez izraelskie władze okupacyjne.
Zdaniem organizacji praw człowieka B’Tselem sądy wojskowe na Zachodnim Brzegu Jordanu mają 96-procentowy wskaźnik skazań. Organizacja zapewnia, że mają też historię wymuszania zeznań, w tym przy użyciu tortur.
Źródło: PAP
Fot. Nasser Ishtayeh/SOPA Images/LightRocket via Getty Images