Jest wniosek o wpisanie podatku cyfrowego do wykazu prac rządu. Resort pokazał założenia

Resort cyfryzacji złożył wniosek o wpis do wykazu prac legislacyjnych projektu ustawy o podatku cyfrowym. 2 lutego mają ruszyć konsultacje w tej sprawie z organizacjami zrzeszającymi podmioty objęte rozwiązaniem.

„Ministerstwo Cyfryzacji złożyło wniosek o wpis do wykazu prac legislacyjnych projektu ustawy o podatku rekompensującym od niektórych usług. Celem jest równe opodatkowanie przychodów osiąganych z usług cyfrowych na polskim rynku" – podał resort.

Stawka nie wyższa niż 3 proc. i tylko dla firm z miliardem euro przychodów

Dyskusja o wprowadzeniu podatku cyfrowego w Polsce trwa od dłuższego czasu. Wprowadzenie takiej daniny było jednym z postulatów wyborczych Lewicy – z której wywodzi się minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski – przed wyborami parlamentarnymi w 2023 r.

Wprowadzenie podatku Gawkowski zapowiedział w marcu 2025 r. Minister finansów Andrzej Domański powiedział wtedy, że jego resort nie pracuje nad takim projektem i zwrócił uwagę, że to Ministerstwo Finansów kształtuje politykę podatkową rządu. W sierpniu 2025 r. stwierdził jednak, że nie będzie się jednoznacznie opowiadał za lub przeciw podatkowi cyfrowemu, bo „zawsze warto szukać dochodów”. W listopadzie 2025 r. Gawkowski podtrzymał zamiar wprowadzenia podatku cyfrowego i podał, że projekt w tej kwestii będzie gotowy na przełomie 2025 i 2025 r.

Potencjalny model podatku cyfrowego resort cyfryzacji prezentował już w sierpniu 2025 r. W propozycji zaprezentowanej w styczniu 2026 r. podniesiono kwotę przychodów, jakie musi globalnie osiągać firma lub grupa kapitałowa, żeby zostać podatnikiem podatku cyfrowego. Jeszcze w sierpniu zakładano, że będzie to 750 mln euro. W nowej propozycji to 1 mld euro globalnie i 25 mln zł w Polsce.

Podstawą opodatkowania miałby być przychód podatnika z określonych usług świadczonych w Polsce. Propozycja zakłada, że stawka mogłaby zostać ustalona na poziomie nie wyższym niż 3 proc. Podatek byłby pomniejszany o kwotę CIT.

Projekt resortu zakłada tzw. szeroki wariant podatku cyfrowego

Projekt przygotowany przez resort zakłada wprowadzenie podatku od świadczonych na terytorium Polski trzech rodzajów usług. Pierwszy z nich to umieszczanie na interfejsie cyfrowym reklamy ukierunkowanej (chodzi o reklamy profilowane bazujące na informacjach zebranych o użytkowniku przez platformę internetową).

Drugi rodzaj usług to „udostępnianiu użytkownikom wielostronnego interfejsu cyfrowego, który pozwala użytkownikom na wchodzenie w interakcje z innymi użytkownikami lub może ułatwiać dokonywanie leżących u źródła dostaw towarów lub świadczenia usług bezpośrednio między użytkownikami". Jako przykład ministerstwo wskazywało w sierpniu media społecznościowe platformy i aplikacje typu marketplace, pośredniczące w przewozach taksówkarskich, pozwalające na dokonywanie płatności oraz media społecznościowe.

Ostatnim rodzajem usług podlegających opodatkowaniu byłoby przekazywanie danych zgromadzonych o użytkownikach platform (w drodze sprzedaży, licencji lub w innej odpłatnej formie).

Z opodatkowania mają być wyłączone m. in. sprzedaż online, jeśli sprzedawca nie działa jako pośrednik czy świadczenie regulowanych usług finansowych. Podatkiem nie zostałyby objęte także redakcje internetowe.

Resort cyfryzacji uważa, że konkurencja na rynku jest zachwiana

– Dziś konkurencja na rynku cyfrowym w Polsce jest zachwiana. Firmy, które płacą podatek od swojej działalności w Polsce są w sytuacji gorszej niż te, które świadczą na terytorium naszego kraju usługi cyfrowe z zagranicy – skomentował wniosek o wpisanie projektu do wykazu prac Gawkowski.

– To zmniejsza konkurencyjność dla krajowych podmiotów, ogranicza naszą suwerenność cyfrową, a także uszczupla istotnie przychody do budżetu państwa, które mogłyby być reinwestowane w budowanie potencjału technologicznego naszego kraju. Gospodarka w coraz większym stopniu przenosi się do sfery cyfrowej i z czasem te nierówności tylko by się pogłębiały – dodał.

Jak wskazuje resort, rozwój nowoczesnych form działalności gospodarczej nierzadko wyprzedza obowiązujące regulacje prawne, w szczególności w zakresie systemów podatkowych. "Aktualnych przepisów podatkowych nie sformułowano z myślą o przedsiębiorstwach, które mają charakter globalny, wirtualny bądź posiadają tylko ograniczoną obecność fizyczną" – podaje Ministerstwo Cyfryzacji.

W rezultacie efektywna stawka podatkowa, której podlegają przedsiębiorstwa cyfrowe, jest obecnie dwukrotnie niższa niż stawka, jaka ma zastosowanie do przedsiębiorstw działających w tradycyjnej gospodarce w UE – podaje resort.