Klimczak: PAŻP ma pieniądze na najbliższe miesiące działania
Polska Agencja Żeglugi Powietrznej będzie działać bez zakłóceń – powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimczak odnosząc się do zajęcia wierzytelności PAŻP przez Eurocontrol ws. Pfizer przeciw Polsce. Agencja ma zabezpieczone finanse na najbliższe miesiące, a do końca roku potrzebuje szacunkowo miliarda złotych – dodał.

– Chciałbym uspokoić wszystkich, którzy martwią się płynnością żeglugi powietrznej. Ona jest absolutnie dla nas priorytetem. W pierwszym dniu, kiedy ukazała się informacja o tym zabezpieczeniu, rozmawiałem z ministrem finansów, aby zabezpieczyć odpowiednie środki na funkcjonowanie Polskiej Agencji Żeglugi Powietrznej – powiedział minister infrastruktury Dariusz Klimaczak na antenie Polsat News.
Podkreślił, że sytuacja „spotkała się ze zrozumieniem ministra finansów”. – Kwota jest duża, bo żeby zabezpieczyć funkcjonowanie PAŻP do końca roku, potrzebny jest dodatkowy miliard złotych, szacunkowo. Natomiast już pracują specjalne zespoły Ministerstwa Infrastruktury, Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Spraw Zagranicznych, żebyśmy mogli odpowiednio szybko zareagować na tę sytuację. To też nie jest tak, że odcięto nam z dnia na dzień dostęp do konta, do pieniędzy. PAŻP na najbliższe miesiące ma zabezpieczone środki finansowe, więc tu sytuacja jest absolutnie pod kontrolą – wskazał.
– Można być spokojnym o to, że PAŻP w Polsce będzie normalnie funkcjonowała i żegluga powietrzna także będzie funkcjonowała na dotychczasowym, najwyższym poziomie – podkreślił Klimczak.
Pieniądze PAŻP zostaną zajęte w ramach wierzytelności po wyroku w sprawie Pfizer przeciw Polsce
Jak informowaliśmy wczoraj, Europejska Organizacja ds. Bezpieczeństwa Żeglugi Powietrznej (Eurocontrol) przekazała PAŻP, że wstrzyma przekazywanie jej środków z opłat trasowych. Decyzja ma związek z wyrokiem belgijskiego sądu w sprawie Pfizer przeciwko Polsce.
„Otrzymanie przez Eurocontrol tytułu wykonawczego oznacza obowiązek wstrzymania przekazywania PAŻP wszelkich środków pochodzących z opłat trasowych – zarówno zgromadzonych obecnie, jak i wpływających w przyszłości – do czasu zaspokojenia roszczenia Pfizer lub innego rozstrzygnięcia sprawy” - zaznaczyła PAŻP.
Agencja wyjaśniła, że opłaty trasowe są pobierane przez Eurocontrol w imieniu PAŻP na podstawie Konwencji Eurocontrol oraz umowy wielostronnej w sprawie opłat trasowych, ratyfikowanych przez Rzeczpospolitą Polską. Stanowią one ponad 80 proc. przychodów agencji i są podstawowym źródłem finansowania jej działalności.
„Na obecnym etapie PAŻP podejmuje wszelkie działania zmierzające do uchylenia zabezpieczenia i zwolnienia środków finansowych PAŻP. Przygotowywany jest formalny sprzeciw, który zostanie wniesiony w wymaganym terminie. Działania PAŻP są prowadzone w ścisłej koordynacji z Prokuratorią Generalną Rzeczypospolitej Polskiej oraz właściwymi organami państwa. Równocześnie, we współpracy z właściwymi instytucjami krajowymi, podejmujemy działania mające na celu zabezpieczenie środków finansowych na zapewnienie nieprzerwanej realizacji zadań PAŻP” - zaznaczyła agencja.
Podkreśliła, że „przedmiot postępowania sądowego stanowiącego podstawę do zablokowania środków PAŻP, pozostaje bez związku z działalnością Agencji”. „Priorytetem PAŻP pozostaje utrzymanie najwyższego poziomu bezpieczeństwa oraz ciągłości świadczenia służb żeglugi powietrznej, nie ma również ryzyka jakichkolwiek zwolnień pracowników” - zaznaczyła PAŻP.
Polska przegrała z koncernem Pfizer i musi zapłacić firmie ponad 5 mld zł
1 kwietnia 2026 r. sąd pierwszej instancji w Brukseli orzekł, że Polska musi odebrać od amerykańskiego koncernu Pfizer szczepionki przeciwko COVID-19 i zapłacić firmie 5 mld 644 mln zł. Według Ministerstwa Zdrowia do odbioru jest ok. 64 mln dawek szczepionki przeciwko COVID-19. MZ zapowiedziało odwołanie od nieprawomocnego wyroku. Według informacji resortu do kwoty tej należy dodać również ok. 170 mln zł kosztów procesowych.
Na początku czerwca resort zdrowia informował, że Polsce doręczono kopię wykonawczą wyroku wraz z nakazem zapłaty zasądzonych kwot i kosztów komorniczych. Termin do wniesienia apelacji biegnie od daty jej doręczenia, a Ministerstwo Zdrowia ma 60 dni na złożenie apelacji.
W kwietniu MZ podało, że Polska zamierza skorzystać z wszelkich przysługujących jej środków prawnych w celu zmiany tego orzeczenia i obrony jej interesów.
Spór toczy się przed sądem w Brukseli, ponieważ to tam została zawarta umowa między Komisją Europejską a Pfizerem. KE zawarła kontrakt z amerykańskim producentem w imieniu krajów członkowskich w 2021 r. Polska w ramach tej umowy zobowiązała się do zakupu określonej liczby szczepionek zgodnie z wynegocjowanym harmonogramem. W 2022 r. odmówiła jednak dalszego odbioru dawek. We wrześniu 2023 r. Pfizer pozwał Polskę do sądu o wykonanie umowy.
Belgijski sąd stwierdził, że warunki rozwiązania umowy kupna przez Polskę nie zostały spełnione, i że Polska nie wykazała, że umowa kupna – a konkretnie jej klauzule dotyczące ceny, liczby dawek lub zrzeczenia się odpowiedzialności – wskazywały na nadużycie pozycji dominującej przez firmę Pfizer. Sąd stwierdził ponadto, że ani wojna w Ukrainie, ani spadek liczby zakażeń nie stanowiły okoliczności uzasadniających zniesienie lub modyfikację zobowiązań Polski wobec firmy Pfizer. Sąd orzekł też, że Polska nie wykazała, iż Pfizer nadużył swoich praw, kontynuując wykonywanie swoich zobowiązań umownych.
Źródło: PAP, XYZ