Koszykarski klub Dziki Warszawa zerwał kontrakt sponsorski z Zondacrypto. „W pewnym momencie urwał się kontakt z firmą"

Koszykarski klub Dziki Warszawa zerwał współpracę z giełdą Zondacrypto. Według władz drużyny sponsor nie wywiązywał się z umowy z zespołem.

– W ubiegły piątek w trybie natychmiastowym zerwaliśmy umowę sponsorską. W trakcie sobotniego meczu drużyny w Warszawie logotyp Zondacrypto nie pojawił się ani na bandach, ani na parkiecie. Zniknął także z naszej strony internetowej. Zachowaliśmy jeszcze w meczu z Energą Czarnymi Słupsk nasze świadczenie na jej rzecz w formie napisów z nazwą na koszulkach, ale one też znikną – powiedział PAP prezes klubu Michał Szolc.

Warszawska drużyna, która zajmuje piąte miejsce w ekstraklasie, współpracowała z Zondacrypto od 1,5 roku. – Od pewnego czasu sponsor przestał wywiązywać się z umowy, nie otrzymywaliśmy wpłat. W pewnym momencie urwał się kontakt z tą firmą. Nasza cierpliwość się wyczerpała. Nie spodziewam się, że kiedykolwiek otrzymamy zaległe pieniądze. To dla nas trudna sytuacja, bo wiąże się z konsekwencjami finansowymi. Natomiast eskalacja tego, co dzieje się wokół tej marki i okoliczności, które wychodzą na jaw, sprawiają, że nie możemy z nimi dłużej współpracować – wyjaśnia prezes.

Raków Częstochowa także zerwał współpracę

W piątek współpracę zerwał z giełdą kryptowalut Raków Częstochowa. Władze drużyny nie chciały mówić o tym, czy firma wywiązuje się z umowy sponsorskiej, tłumacząc to tajemnicą handlową. Rzecznik klubu Damian Markowski mówił jedynie, że powodem rozwiązania współpracy „jest to, co dzieje się obecnie wokół Zondacrypto”.

Zondacrypto jest sponsorem piłkarskich klubów z Polski, jak Lechii Gdańsk, GKS Katowice i Pogoni Szczecin, oraz dwóch włoskich klubów – Atalanta Bergamo i Juventus Turyn. Giełda sponsoruje także polską reprezentację w kolarstwie oraz ma podpisaną umowę z PKOl.

Sprawą Zondacrypto zajęła się prokuratura

W piątek śląska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie giełdy. Według rzecznika Prokuratury Regionalnej w Katowicach, prok. Michała Binkiewicza, w chwili obecnej można mówić o kilkuset osobach poszkodowanych w sprawie Zondacrypto. W piątek kwotę strat szacowano na 350 mln zł.

Premier Donald Tusk mówił w piątek w sejmie, że giełda ma związki z Rosją. – U źródeł sukcesu finansowego tej firmy stoją nie tylko rosyjskie pieniądze powiązane z tzw. bratwą, czyli jedną z najważniejszych grup mafijnych w Rosji, ale także ze służbami rosyjskimi – stwierdził.

O giełdzie zrobiło się głośno po tekście money.pl i Wirtualnej Polski. Opisywał on analizę firmy Recoveris, zajmującej się odzyskiwaniem skradzionych kryptowalut. Media twierdziły, że użytkownicy mają problemy z wypłatami, a część sponsorowanych klubów nie dostaje pieniędzy.