Macron: klauzula o wzajemnej pomocy w traktacie UE jest jednoznaczna

Prezydent Francji Emmanuel Macron zapewnił w sobotę podczas wizyty w Atenach, że dla jego kraju oraz dla Grecji klauzula o wzajemnej pomocy zawarta w unijnym traktacie z Lizbony nie budzi żadnych wątpliwości.

Chodzi o art. 42.7 traktatu, mówiący o udzieleniu pomocy w razie ataku na państwo członkowskie UE. O klauzuli rozmawiali liderzy państw na unijnym szczycie, który odbył się w czwartek i piątek na Cyprze.

Po szczycie Macron udał się z wizytą do Aten.

– Dla Grecji i dla Francji artykuł 42.7 jest „na mur”, to znaczy, że jest to zobowiązanie – powiedział Macron na wspólnej konferencji prasowej z premierem Grecji Kyriakosem Micotakisem.

Ocenił przy tym, że „nie ma dziś potrzeby zmieniania bądź modyfikowania traktatów, które są bardzo wyraźne”.

– Potrzebne jest po prostu dalsze wzmacnianie obronności i bezpieczeństwa wszystkich naszych krajów – powiedział francuski prezydent.

Macron przekonywał, że artykuł 42.7 „przewiduje solidarność pomiędzy krajami członkowskimi” i nie pozostawia innych wariantów. Micotakis ocenił, że zapis ten „jest pod względem prawnym mocniejszy, przynajmniej w sposobie sformułowania, niż art 5. traktatu o NATO”.

Według Macrona Francja i Grecja dowiodły czynami, że „artykuł 42.7 to nie (tylko) słowa”, wysyłając okręty w rejon Cypru na początku obecnego konfliktu na Bliskim Wschodzie.

UE dyskutuje o klauzuli wzajemnej obrony

Dyskusje nad wykonalnością klauzuli wzajemnej obrony na arenie UE nabrały tempa, gdy prezydent USA Donald Trump skrytykował europejskich sojuszników w NATO za odmowę przyłączenia się do wojny USA przeciw Iranowi. Nazwał Sojusz „papierowym tygrysem” i powiedział, że „poważnie rozważa” wyjście USA z NATO.

Do sprawy odniósł się prezydent Cypru Nikos Christodulidis. Jego kraj sprawuje obecnie prezydencję w Radzie UE. Polityk poinformował w trakcie kwietniowego szczytu, że przywódcy państw UE zamierzają przygotować plan działania na wypadek uruchomienia przez jeden z krajów artykułu 42.7. Dodał, że rozmowy na ten temat toczyły się już w czwartek, podczas wspólnej kolacji w trakcie szczytu.

– Ustaliliśmy, że przygotujemy plan działania określający, jak zareagujemy w przypadku, gdy państwo członkowskie uruchomi art. 42.7 – przekazał prezydent Cypru.

W piątek po szczycie także premier Donald Tusk wskazał, że wobec rosnącego zagrożenia ze strony Rosji, UE nie może poprzestać wyłącznie na deklaracjach, a klauzula z art. 42.7 musi nabrać konkretnych kształtów. Na konieczność wzmocnienia tej klauzuli wskazał również w opublikowanym w piątek rano wywiadzie dla „Financial Times".

W wywiadzie polski premier stwierdził, że „chciałby wierzyć", że art. 5 z Traktatu Północnoatlantyckiego nadal obowiązuje, „ale czasami ma z tym pewne problemy". Zastrzegł, że nie chce być zbytnim pesymistą, lecz że dziś potrzeba też „praktycznego kontekstu”. Jednocześnie Donald Tusk zaznaczył w rozmowie z „FT", że jego słów nie należy traktować „jako sceptycyzmu wobec artykułu 5”, ale raczej jako „marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego”.

Źródło: PAP