MAE prognozuje największy spadek popytu na ropę od pandemii

Międzynarodowa Agencja Energetyczna ocenia, że w II kwartale 2026 r. dojdzie do największego spadku popytu od czasów pandemii. Powodem jest niepewność co do zakończenia wojny na Bliskim Wschodzie na drodze negocjacji.

MAE podkreśla, że dostrzegane na Bliskim Wschodzie i w Azji załamanie konsumpcji ropy powinno się rozszerzyć wraz z utrzymaniem się niedoboru i wzrostem cen surowca. W efekcie w II kw. 2026 r. popyt ma spaść o 1,5 mln baryłek dziennie. To największy spadek „od czasu, gdy pandemia COVID-19 gwałtownie obniżyła konsumpcję paliw” – ocenia agencja.

MAE podkreśla, że choć dwutygodniowy rozejm w konflikcie na Bliskim Wschodzie przyniósł pewną ulgę na globalnych rynkach ropy, to wojna spowodowała największy kryzys w historii, jeśli chodzi o podaż „czarnego złota”. W marcu 2026 r. podaż spadła o 10,1 mln baryłek dziennie do 97 mln.

Polecamy: Jak wojny w ostatnich dekadach wpływały na ceny aktywów? Złoto, ropa i akcje w danych historycznych

W wyniku trwającej od 28 lutego wojny na Bliskim Wschodzie żegluga przez cieśninę Ormuz – którędy płynie 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG – jest niemal całkowicie sparaliżowana. W trakcie przeprowadzonych 11 i 12 kwietnia negocjacji Amerykanom nie udało się przekonać Iran do pełnego jej odblokowania. Dlatego w niedzielę prezydent USA Donald Trump zarządził blokadę irańskich portów, by wymusić na Teheranie całkowite otwarcie cieśniny.

Wznowienie transportu przez cieśninę nadal jest „najważniejszym czynnikiem służącym złagodzeniu presji na dostawy energii, ceny i gospodarkę globalną” – ocenia MAE.

Według prognoz MAE światowe zużycie ropy powinno średnio osiągnąć poziom 104,26 mln baryłek dziennie w 2026 r., wobec 104,34 mln baryłek dziennie w 2025 r.

Źródło: PAP, XYZ