Minister spraw zagranicznych Izraela zrywa kontakty z szefową unijnej dyplomacji. "Działa obsesyjnie i rażąco niesprawiedliwie".

Szef dyplomacji Izraela ogłosił, że zerwał stosunki z szefową unijnej dyplomacji Kają Kallas. Według mediów miała ona porównać państwo żydowskie do RPA czasów apartheidu.

„Pani Kaja Kallas (...) od pewnego czasu działa obsesyjnie i rażąco niesprawiedliwie wobec państwa Izrael. W ostatnim czasie pojawiła się publikacja, że podczas wizyty w Meksyku porównała Izrael do rasistowskiego reżimu apartheidu, jaki istniał w RPA" – napisał w sieci Gideon Sa'ar.

Dodał, że Kallas nie zdementowała tych słów. Uznał więc, że zrywa wszelkie kontakty z nią, póki nie wycofa się z wypowiedzi.

Chodzi o materiał portalu Euractiv z 12 czerwca. Dziennikarze zacytowali jej wypowiedź z zamkniętego spotkania z przedstawicielami władz meksykańskich podczas jej wizyty w Meksyku w dniach 20–22 maja.