Netflix z wynikami nieco lepszymi od oczekiwań. Ale rynek stawia pytanie o tempo wzrostu
Netflix opublikował wyniki za ostatni kwartał 2025 r. Okazały się nieznacznie lepsze od oczekiwań. Firma poinformowała także, że liczba abonentów platformy wzrosła z 300 mln na koniec 2024 r. do 325 mln.
Przychody koncernu wzrosły w ujęciu rok do roku o 18 proc., do 12,05 mld dolarów. Konsensus zakładał 11,97 mld dolarów.
Zysk netto spółki w czwartym kwartale wyniósł 2,42 mld dolarów, w porównaniu do 1,87 mld dolarów w tym samym okresie rok wcześniej.
Zysk na akcję w czwartym kwartale wyniósł 56 centów w porównaniu z 55 centami szacowanymi przez analityków.
Netflix spodziewa się, że jego przychody w 2026 r. wyniosą od 50,7 do 51,7 mld dolarów. Do wzrostu ma się przyczynić wzrost liczby subskrybentów oraz wzrost cen, a także prognozowane podwojenie przychodów z reklam w 2026 r. w porównaniu z ubiegłym rokiem. W 2025 r. przychody Netfliksa z tego źródła wyniosły 1,5 mld dolarów.
Spółka przewiduje także marżę operacyjną na poziomie 31,5 proc. i poziom wolnych przepływów pieniężnych na poziomie ok. 11 mld dolarów. Rynek spodziewał się, że firma zaprezentuje wyższe prognozy.
Notowania 20 stycznia Netflix zakończył ze spadkiem kurs akcji o 0,84 proc. W handlu posesyjnym akcje spółki nadal spadały o ponad 5 proc.
"Dziś nawet bardzo solidne wyniki nie wystarczają już jednak, by utrwalić wzrostowy trend. Wall Street utwierdziło się w przekonaniu, że tempo wzrostu zysków może spowolnić. Wynika to zarówno z kosztów związanych z planowaną transakcją dotyczącą Warner Bros., jak i z szacowanego, około 10 proc. rok do roku, wzrostu nakładów na produkcję treści na platformie" – skomentował wyniki spółki analityk XTB Eryk Szmyd w komentarzu do opublikowanych we wtorek wieczorem polskiego czasu wyników Netfliksa.
"Co więcej, firma wstrzymała także skup akcji własnych, chcąc sfinalizować kosztowne przejęcie Warner Bros. To sprawia, że inwestorzy mogą zadawać pytania, czy te wydatki się opłacą i czy zwrot z zainwestowanego kapitału będzie wystarczająco wysoki" – dodał.
"Rynek wydaje się nie patrzeć w przyszłość spółki wyłącznie przez różowe okulary. To, co może martwić, to fakt, że mimo ponad 35 proc. spadku od historycznego szczytu, akcje wciąż notowane są na poziomie ok. 35-krotności rocznych zysków netto oraz ok. 30-krotności oczekiwanych zysków w perspektywie kolejnych 12 miesięcy. To mnożniki wyceny, które trudno uznać za atrakcyjne, nawet jak na spółkę wzrostową" – uważa analityk XTB.
W ocenie analityka, kolejnym ryzykiem dla spółki może być także podejście konsumentów do „wszystkiego, co amerykańskie” w kontekście napięć natury geopolitycznej. "Nie wydaje się jednak prawdopodobne, by trend 'anulowania subskrypcji' w Europie czy innych regionach świata miał być znaczący" – stwierdził.
Wskazał także, że potencjalne przejęcie aktywów Warner Bros., choć w krótkim terminie kosztowne, w dłuższym horyzoncie może przynieść firmie istotne korzyści.
Źródło: PAP