Nieprawidłowości przy CPN na małej części stacji paliw
W około 6 proc. skontrolowanych stacji paliw wykryto nieprawidłowości związane ze stosowaniem maksymalnych cen paliw w ramach programu „Ceny Paliwa Niżej” – poinformował minister energii Miłosz Motyka. Resort podkreśla jednak, że nie ma sygnałów o celowym łamaniu przepisów przez branżę.
Minister energii Miłosz Motyka przekazał w piątek na antenie Polskiego Radia 24, że nieprawidłowości wykryto na niespełna 500 stacjach spośród blisko 8 tys. skontrolowanych punktów, co stanowi około 6 proc. wszystkich kontroli. Za weryfikację przestrzegania przepisów odpowiada Krajowa Administracja Skarbowa.
Jak wyjaśnił minister, resort nie posiada informacji wskazujących na świadome naruszanie ustawy o maksymalnych cenach paliw. Według Motyki problem dotyczył głównie rozbieżności pomiędzy ceną widoczną na pylonie a faktyczną ceną przy kasie. W praktyce kierowcy mieli płacić cenę zgodną z obowiązującym limitem, mimo że wyświetlacze nie były na czas aktualizowane.
Czytaj również: Dlaczego rządy przegrywają? Analiza zależności pomiędzy wynikami wyborów a gospodarką
Minister wskazał również, że część błędów wynikała ze stosowania przez sprzedawców cen obowiązujących poprzedniego dnia. Podkreślił, że każdy przypadek jest indywidualnie analizowany przez KAS. Dodał też, że dotychczas najprawdopodobniej nie nałożono jeszcze żadnych kar na stacje paliw. Kto złamie ustalenia cenowe może liczyć się z maksymalną karą nawet do 1 mln zł.
Motyka ocenił, że mechanizm wprowadzony przez rząd działa prawidłowo, a branża paliwowa „bardzo dobrze się dostosowała” do nowych regulacji. Zgodnie z przepisami Ministerstwo Energii codziennie w dni robocze publikuje obwieszczenie dotyczące maksymalnych cen paliw obowiązujących na stacjach.
Czytaj również: Czeski miliarder „bez twarzy” bogaci się szybciej niż znani konkurenci
Program „Ceny Paliwa Niżej” został wprowadzony w reakcji na wzrost cen ropy i paliw wywołany konfliktem zbrojnym na Bliskim Wschodzie. Wojna USA i Izraela przeciwko Iranowi trwa od 28 lutego, a jednym z jej skutków było praktyczne zablokowanie cieśniny Ormuz, kluczowej dla światowego transportu ropy naftowej. Mimo obowiązującego od 8 kwietnia rozejmu między USA a Iranem sytuacja wokół akwenu pozostaje napięta.
W odpowiedzi na wzrost hurtowych cen paliw polski rząd obniżył VAT na paliwa z 23 do 8 proc. oraz zmniejszył akcyzę o 29 groszy na litr benzyny i 28 groszy na litr oleju napędowego – do minimalnego poziomu dopuszczanego przez Unię Europejską. W środę opublikowano w Dzienniku Ustaw rozporządzenia przedłużające obowiązywanie obniżonych stawek podatkowych do końca maja.
Źródło: PAP