Parlament Europejski oceni Ukrainę. W tle spór o upamiętnienie UPA

Parlament Europejski w Strasburgu rozpoczyna czterodniową sesję poświęconą ocenie postępów akcesyjnych Ukrainy do Unii Europejskiej. W centrum politycznej dyskusji znalazły się poprawki dotyczące decyzji prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy UPA.

Na rozpoczynającej się w poniedziałek czterodniowej sesji European Parliament europosłowie przeprowadzą doroczną ocenę postępów akcesyjnych Ukraine. We wtorek odbędzie się debata plenarna, a w środę głosowanie nad rezolucją dotyczącą procesu rozszerzenia Unii.

Do projektu rezolucji zgłoszono poprawki odnoszące się do decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu elitarnej jednostce Sił Zbrojnych Ukrainy nazwy „Bohaterów UPA”. Zmiany zaproponowały największe frakcje w Parlamencie Europejskim: EPL, S&D, Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), Patrioci dla Europy (PdE), a także skrajna Lewica i Europa Suwerennych Narodów.

Czytaj również: Prace nad budżetem UE. Polska liczy na finał negocjacji w 2026 r.

Grupa Europejskiej Partii Ludowej (EPL), do której należą KO i PSL, zaproponowała, by Parlament Europejski uznał tę decyzję za „niepotrzebną i niesprowokowaną”. W poprawkach znalazło się również ubolewanie nad – jak wskazano – lekceważeniem polskiej wrażliwości związanej z rzezią wołyńską.

Socjaldemokraci z S&D podkreślili znaczenie dobrosąsiedzkich relacji Polski i Ukrainy, zwłaszcza w kontekście wsparcia Polski dla obrony Ukrainy przed rosyjską inwazją. Jednocześnie ocenili decyzję o nadaniu nazwy UPA jako „niepotrzebną i niesprowokowaną eskalację” oraz wskazali na jej wrażliwość społeczną w Polsce, związaną z ofiarami działań UPA.

Zarówno prawicowe, jak i lewicowe grupy odniosły się do kwestii nadania ukraińskiej jednostce nazwy UPA. Dla mnie to sygnał jednoznaczny i bardzo pozytywny – powiedział PAP europoseł KO Andrzej Halicki, szef polskiej delegacji w EPL. Dodał, że sam fakt odniesienia się do sprawy może być „poważnym ostrzeżeniem” dla prezydenta Zełenskiego.

Czytaj również: Bruksela chce rozbudować „autostrady energetyczne”. Polska i Francja nie chcą dodatkowych podatków

Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy (EKR), do których należy PiS, wezwali do wstrzymania otwierania kolejnych klastrów negocjacyjnych z Ukrainą do czasu uznania przez nią zbrodni przypisywanych UPA wobec Polaków i ludności żydowskiej. Patrioci dla Europy (PdE) zaapelowali natomiast o zaprzestanie publicznego gloryfikowania osób i formacji odpowiedzialnych za zbrodnie na ludności cywilnej.

Parlament Europejski przypomniał, że już w ubiegłorocznej rezolucji odniósł się do zbrodni UPA na Wołyniu. Wówczas europosłowie pochwalili rozmowy polsko-ukraińskie, które doprowadziły do wznowienia ekshumacji szczątków polskich obywateli na terytorium Ukrainy w kwietniu 2025 roku.

Źródło: PAP