Gospodarki strefy euro poradziły sobie lepiej, niż spodziewali się ekonomiści

W II kw. 2026 r. PKB strefy euro wzrósł o 1 proc. licząc rok do roku – wynika z wstępnego odczytu Eurostatu. W ujęciu kwartalnym gospodarki posługujące się wspólną waluta wzrosły o 0,4 proc.

Konsensus rynkowy zakładał, że dynamika wzrostu gospodarczego będzie niższa. Prognozy mówiły o wzroście PKB strefy euro o 0,5 proc. r/r i 0,2 proc. k/k.

Przed publikacją Eurostatu analogiczne dane przekazały krajowe urzędy statystyczne. Mogliśmy się z nich dowiedzieć, że PKB Niemiec wzrósł w II kw. w tempie 0,9 proc. r/r i o 0,2 proc. w porównaniu do początku 2026 r. Tym samym największa gospodarka Europy poradziła sobie lepiej niż spodziewali się tego eksperci. Konsensus rynkowy wynosił odpowiednio 0,6 proc. r/r i 0,1 proc. k/k.

Włoska gospodarka urosła w tym czasie o 1 proc. w relacji rocznej i o 0,2 proc. w porównaniu do pierwszych trzech miesięcy roku. W tym przypadku wstępny odczyt również okazał się wyższy od prognoz, zakładających wzrost PKB o 0,7 proc. r/r i 0,1 proc. k/k.

Najlepiej poradziła sobie Hiszpania. Jej gospodarka wzrosła w II kw. w tempie 2,7 proc. w porównaniu do okresu sprzed roku, choć konsensus rynkowy zakładał odczyt o 0,2 pkt proc. niższy. W ujęciu kwartalnym dynamika wyniosła 0,7 proc. wobec 0,6 proc. szacowanych przez ekonomistów. Francuski urząd statystyczny przekazał jedynie wstępny odczyt kwartalny, z którego wynika, że PKB tego kraju wzrósł o 0,2 proc. – zgodnie z prognozami.

Kraje strefy euro odczuły skutki konfliktu na Bliskim Wschodzie

Wstępne dane za II kw. wskazują na odbicie gospodarek eurolandu po tym, jak początek 2026 r. przyniósł spowolnienie. Od stycznia do marca PKB strefy euro licząc rok do roku wzrósł o 0,3 proc., jednak w porównaniu z końcówką 2025 r. skurczył się o 0,2 proc.

Państw zachodniej Europy nie ominęły negatywne skutki wybuchu wojny pomiędzy USA i Izraelem a Iranem, szczególnie odczuwalnych przez szok cenowy na rynkach surowców energetycznych. Wzrost cen paliw przyspieszył inflację wśród krajów o wspólnej walucie, co było zauważalne już od marca.

Wówczas dynamika cen konsumentów wzrosła o 2,6 proc., by w kwietniu i maju stopniowo piąć się, najpierw do 3 proc., a następnie do 3,2 proc. Dopiero w czerwcu tempo nieznacznie zwolniło do 2,8 proc., co wynikało ze spadków cen ropy po tym, jak USA i Iran podpisały wstępne porozumienie o zakończeniu wojny. Po czasie wiemy, że rozejm był chwilowy.

Presja ze strony wyższych cen energii i rozpędzająca się inflacja skłoniły Europejski Bank Centralny do podwyższenia w czerwcu stóp procentowych w z 2,15 proc. do 2,40 proc. Na lipcowym posiedzeniu władze monetarne wstrzymały się od zmian. Prezes EBC Christine Lagarde tłumacząc decyzję gremium wskazała, że wojna na Bliskim Wschodzie pozostaje źródeł niepewności. Dodała też, że według wskaźników wyprzedzających wzrost PKB strefy euro pozostanie "skromy" w krótkim czasie.

Podobne wnioski płyną z prognoz makroekonomicznych Komisji Europejskiej. W opublikowanych w maju przewidywaniach obniżono szacunkowy wzrost PKB strefy euro z 1,2 proc. do 0,9 proc. w 2026 r. W przyszłym roku gospodarki eurolandu mają wzrosnąć w tempie 1,2 proc., choć na początku roku analitycy z Brukseli zakładali 1,4 proc.

Polecamy: Polak pracuje równie wydajnie jak Koreańczyk. Belg zostawia nas daleko w tyle