Płatności kartą tylko zbliżeniowo. Nawyk Europejczyków ma jednak wadę

W drugiej połowie 2025 r. w państwach UE zrealizowano 41,2 mld transakcji zbliżeniowych kartami – to o prawie 12 proc. więcej rok do roku – poinformował Polski Instytut Ekonomiczny. Taki wynik oznacza, że płatności zbliżeniowe odpowiadały za 88 proc. transakcji przy wykorzystaniu karty w fizycznych punktach sprzedaży. Większość transakcji rozliczają amerykańskie spółki technologiczne.

Instytut zaznaczył, że tempo wzrostu płatności bezgotówkowych w Unii Europejskiej pozostaje wysokie. W drugiej połowie 2025 r. w państwach Wspólnoty zrealizowano 99,1 mld transakcji bezgotówkowych, czyli o 7,87 proc. więcej niż rok wcześniej. Ich łączna wartość po wzroście o 2,2 proc. rdr wyniosła 136,2 bln euro. Za większość, bo 59 proc. płatności bezgotówkowych odpowiadają płatności kartą. Przelewy stanowią 23 proc. całości, polecenia zapłaty 12 proc., a płatności pieniądzem elektronicznym – 5 proc.

Instytut zwrócił uwagę, że liczba płatności zbliżeniowych kartami wzrosła o 11,9 proc. rdr, i osiągnęła poziom 41,2 mld transakcji, co oznacza, że odpowiadają one prawie za 88 proc. wszystkich płatności kartą w fizycznych punktach sprzedaży.

„Zmienia się nie tylko skala rynku, ale również sposób inicjowania płatności. Według jednego z opracowań branżowych portfele cyfrowe (m.in. oferowane przez amerykańskie firmy technologiczne Apple Pay, Google Pay i PayPal) są obecnie dominującą metodą płatności w handlu internetowym, a ich udział w globalnym e-commerce systematycznie rośnie” – wskazał PIE w Tygodniku.

Dodał, że coraz większego znaczenia nabierają też płatności realizowane bezpośrednio między rachunkami bankowymi, takie jak BLIK, których rozwój umożliwiła unijna dyrektywa PSD2 o usługach płatniczych. PIE zwrócił przy tym uwagę, że UE wspiera też upowszechnienie przelewów natychmiastowych. Od 2025 r. banki w strefie euro muszą oferować je na warunkach nie gorszych niż tradycyjne przelewy, co ma przyspieszyć wykorzystanie ich przez konsumentów i przedsiębiorstwa.

Europejski system płatniczy jest zależny od USA

W opinii autorów raportu, cyfryzacja płatności pokazała też jednak, że europejski rynek jest zależny od pozaeuropejskich dostawców infrastruktury płatniczej. Powołując się na dane Europejskiego Banku Centralnego Instytut przekazał, że ok. dwóch trzecich transakcji kartowych w strefie euro obsługiwanych jest przez globalne schematy Visa i Mastercard. Ponadto wiele państw w ogóle nie posiada krajowych systemów płatności kartą. Tym samym infrastruktura w znacznym stopniu pozostaje poza kontrolą podmiotów europejskich – dodano.

Zdaniem PIE, kwestie płatności przestały być postrzegane wyłącznie przez pryzmat wygody użytkowników i konkurencji rynkowej, a coraz częściej traktowane są jako element odporności gospodarczej i bezpieczeństwa strategicznego.

„W odpowiedzi na te zjawiska Europejski Bank Centralny kładzie coraz większy nacisk na budowę ogólnoeuropejskiej infrastruktury płatniczej. W kompleksowej strategii płatności Eurosystemu z 2026 r. jako jeden z głównych celów wskazano zwiększenie autonomii strategicznej i odporności europejskiego rynku płatności. Mają temu służyć m.in. rozwój Wero – paneuropejskiego systemu płatności cyfrowych rozwijanego przez konsorcjum europejskich banków – oraz prace nad cyfrowym euro (CBDC)” – przekazano w raporcie.

Źródło: PAP, XYZ

Polecamy: Visa planuje redukcję zatrudnienia. Pracę straci do 2600 osób