Polacy nie chcą wynajmować mieszkań na trwałe. „Silna orientacja na własność widoczna jest również wśród młodych”
Najem jest dla większości Polaków etapem przejściowym, a nie równorzędną alternatywną dla zakupu mieszkania – wynika z badania Ibris. Przywiązanie do własności jest wyraźne także wśród młodego pokolenia.
71 proc. ankietowanych posiada nieruchomość, a 80 proc. uważa zakup mieszkania za bezpieczną formę lokowania oszczędności. Większość kojarzy posiadanie mieszkania z dobrym życiem, stabilnością oraz możliwością podejmowania decyzji rodzinnych.
„Silna orientacja na własność widoczna jest również wśród młodych, którzy – choć bardziej niż starsze pokolenia dostrzegają trudności finansowe i organizacyjne związane z jej osiągnięciem – podzielają to dążenie. Dane wskazują, że ok. 92 proc. młodych [w wieku 18–24 lat] deklaruje chęć zakupu mieszkania w przyszłości, o ile rata kredytu byłaby porównywalna z obecnym czynszem najmu” – piszą autorzy raportu.
Przeczytaj także: Jaki będzie rynek mieszkaniowy w 2026 r.?
Z kolei najem Polacy postrzegają jako rozwiązanie przejściowe. Chęć wynajmowania mieszkania przez całe życie deklaruje 20 proc. badanych. W przypadku młodych – tylko 1 proc.
Według badaczy najem wynika przede wszystkim z ograniczeń ekonomicznych. Najczęściej mieszkania wynajmują kobiety w wieku ok. 25 lat oraz osoby z dużych i średnich miast, które nie mieszkają z dziećmi. W przypadku młodych barierami są brak wkładu własnego, wysokość raty oraz brak zdolności kredytowej.
„Wyniki badań wyraźnie pokazują rozbieżność między deklarowaną preferencją własności a rzeczywistą akceptacją najmu. Tylko niewielki odsetek młodych i dorosłych uznaje najem za długotrwałą alternatywę wobec zakupu mieszkania, a większość podkreśla brak stabilności i wysokie koszty wynajmu jako główne bariery. Tym samym popularna w debacie publicznej narracja, że najem może być równorzędną opcją, nie znajduje potwierdzenia w postawach społecznych – nawet wśród najmłodszych respondentów” – kwitują autorzy badania.
Źródło: PAP
Fot. PAP/Mateusz Marek