Polak Andrzej Bargiel po raz kolejny przekroczył granice ludzkich możliwości. Zjazd na nartach z Nanga Parbat
Skialpinista Andrzej Bargiel poinformował, że zdobył dziewiąty co do wysokości szczyt globu Nanga Parbat (8126 m) bez wspomagania tlenem z butli i zjechał z Nagiej Góry na nartach. Jest pierwszym człowiekiem na świecie, który w tym stylu zdobył wszystkie pięć ośmiotysięczników w Pakistanie.

O udanej próbie napisał na swoim oficjalnym profilu na Facebooku. Wcześniej niepotwierdzona przez polską stronę wiadomość pojawiła się na nepalskim portalu „The Tourism Times”.
„30 czerwca, po wielogodzinnej akcji górskiej, zdobyłem szczyt i wykonałem pełny zjazd narciarski z Nanga Parbat. Ponad 3700 m deniwelacji Drogą Messnera do poziomu bazy. Tym samym zamknąłem wielki projekt: zdobyłem i w pełni zjechałem na nartach ze wszystkich ośmiotysięczników w Pakistanie. Ogromnie się cieszę, że ten wyjątkowy moment na szczycie mogłem dzielić z Januszem Gołąbem, który towarzyszył mi i wspierał mnie podczas całego ataku szczytowego. Janusz, wielkie dzięki!” – napisał.
Andrzej Bargiel zjechał na nartach m.in. także z Broad Peaku i K2
Wcześniej Andrzej Bargiel wspinał się i zjeżdżał z ośmiotysięczników położonych w Karakorum: Broad Peaku (8051 m) w 2015 r., drugiej co do wysokości góry globu K2 (8611 m) w 2018 r. oraz obu Gaszerbrumów (I i II) w 2023 r.
To jednocześnie ósmy ośmiotysięcznik w karierze 38-letniego Andrzeja Bargiela, który jako pierwszy na świecie we wrześniu 2025 r. wszedł na najwyższy szczyt świata Mount Everest (8849 m) i zjechał z jego wierzchołka bez odpinania nart aż do bazy.
Urodzony w Łętowni koło Jordanowa skialpinista działał błyskawicznie na Nanga Parbat, bo wyprawa wyruszyła 10 czerwca. Wspierali go podczas ekspedycji m.in. Janusz Gołąb, członek legendarnego Wunder Teamu, który na przełomie wieków dokonał serii znakomitych wspinaczek o charakterze alpejskim, zdobywca wraz z Adamem Bieleckim Gaszerbrumu I (8068 m) zimą 9 marca 2012 r., a także himalaista i filmowiec Dariusz Załuski, mający w dorobku pięć ośmiotysięczników (w tym K2 i Everest – z tlenem), wspomagający go w ubiegłym roku pod Everestem. Janusz Gołąb był także z Andrzejem Bargielem pod K2 podczas udanego zjazdu.
Andrzej Bargiel od 2013 r. realizuje projekt pod hasłem „Hic Sunt Leones”. Tą sentencją określano w starożytnym Rzymie nieznane tereny eksplorowane przez imperium. Alpinista zdobywa najwyższe szczyty Ziemi bez użycia tlenu z butli, a następnie dokonuje z nich zjazdu na nartach.
W 2013 r. zdobył w ten sposób Sziszapangmę (8013 m), a rok później Manaslu (8156 m). Oba szczyty leżą w Himalajach. W 2021 r. zjechał z dziewiczego sześciotysięcznika Yawash II oraz z jednej z najpiękniejszych gór globu, strzelistej Laila Peak w Himalajach. Tego ostatniego wyczynu dokonał z Jędrzejem Baranowskim.
Polecamy: Andrzej Bargiel: „Musiałem pożyczać pieniądze na swoją wyprawę"
Nanga Parbat to jedna z najbardziej wymagających gór świata
Nanga Parbat (8126 m), choć zaliczana do niższych ośmiotysięczników, jest jednym z najbardziej wymagających szczytów. To potężny, niezwykle skomplikowany masyw z granią o długości prawie 26 km. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Pod względem liczby wypadków śmiertelnych Naga Góra zajmuje niechlubne drugie miejsce po K2.
Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895-1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 r. kolejne tyle.
Pierwszym, który stanął na szczycie, był 3 lipca 1953 r. Austriak Hermann Buhl. Uczynił to bez wspomagania tlenem z butli, ale przy użyciu środków dopingujących. Naga Góra była przedostatnim, obok K2, niezdobytym zimą szczytem powyżej 8000 m. Pierwszego zimowego wejścia dokonali 26 lutego 2016 r. Włoch Simone Moro, Pakistańczyk Muhammad Ali oraz Hiszpan Alex Txikon.
W styczniu 2018 r. na jej stokach wydarzyła się tragedia z udziałem Tomasza Mackiewicza, wspinającego się z Francuzką Elisabeth Revol. Polsko-francuska para podczas odwrotu ze szczytu utknęła na wysokości ok. 7400 m. Na pomoc ruszyła ekipa polskich himalaistów, którzy usiłowali zdobyć zimą K2 w Karakorum, oddalone od Nanga Parbat o 200 km. Przetransportowani helikopterem pod Nagą Górę Adam Bielecki i Denis Urubko w ciemności rozpoczęli wspinaczkę i około godz. 2 czasu miejscowego spotkali schodzącą z góry Elisabeth Revol. Do Tomasza Mackiewicza nie udało się dotrzeć zespołowi, w którym byli także Jarosław Botor i Piotr Tomala.
Polscy himalaiści uczestniczący w spektakularnej i brawurowej akcji ratunkowej na ośmiotysięczniku zostali odznaczeni przez prezydenta Andrzeja Dudę Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski, a później uhonorowani Legią Honorową w randze kawalera dekretem prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Źródło: PAP