Prawo i Sprawiedliwość chce czasowego wstrzymania wyboru sędziów Trybunału Konstytucyjnego
W poniedziałek Prawo i Sprawiedliwość złoży do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o zabezpieczenie i czasowe wstrzymanie Sejmu od wyboru sędziów TK – zapowiada poseł Marcin Warchoł. Partia chce, by wcześniej rozpatrzono ich wniosek.
W poniedziałek marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty przekazał, że wyznaczył na 11 marca do godz. 12 termin na składanie wniosków ws. wyboru sześciu sędziów Trybunału Konstytucyjnego.
Członkowie PiS chcą jednak wcześniejszego rozpoznania ich wniosku ws. przepisów dotyczących procedury wyboru sędziów. Ponieważ termin rozprawy wyznaczono na 17 marca, partia złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zabezpieczenie do czasu rozstrzygnięcia tego wniosku. Zabezpieczenie miałoby zobowiązać Sejm do czasowego wstrzymania się z wyborem sędziów TK.
Według posła PiS Marcina Warchoła „zachodzi poważne niebezpieczeństwo dokonania wyboru sędziów na podstawie niekonstytucyjnych przepisów”.
– Dlatego konieczny jest ten wniosek o zabezpieczenie poprzez zaniechanie przez Sejm czynności zmierzających do wyboru na stanowiska sędziów Trybunału Konstytucyjnego zapewnia.
Od grudnia 2025 r. skład Trybunału Konstytucyjnego liczy 9 z 15 sędziów. Dotąd cztery razy Sejm odrzucał kandydatury składane przez PiS. Rozpoczęcie ponownej procedury wyboru sędziów – tym razem również z kandydatami zgłoszonymi przez kluby tworzące koalicję rządzącą – zapowiedziano na koniec lutego lub początek marca.Kadencja sędziów trwa dziewięć lat, a do ich wybrania potrzeba bezwzględnej większości głosów.
W marcu 2024 r. sejm przyjął uchwałę, w której uznał, że dwaj obecnie orzekający w Trybunale – Jarosław Wyrembak i Justyn Piskorski – nie są sędziami TK, a „uwzględnienie w działalności organu władzy publicznej rozstrzygnięć TK wydanych z naruszeniem prawa może zostać uznane za naruszenie zasady legalizmu przez te organy”. Od tego czasu wyroki TK nie są publikowane w Dzienniku Ustaw. Z kolei rząd wskazał, że ich publikowanie mogłoby doprowadzić do utrwalenia stanu kryzysu praworządności.
Źródło: PAP
Fot. PAP/Albert Zawada