Premier Donald Tusk podpisał nominacje na asesorów. W tle dyskusja o upałach w całej Polsce i cenach paliw
Podpisałem pierwszy z 200 dokumentów nominacyjnych dla asesorów – powiedział premier Donald Tusk podczas konferencji prasowej.

Premier podpisał pierwszy z 200 dokumentów nominacyjnych dla asesorów. Jak podkreślił, „nie chodzi o moją satysfakcję”. Prezydent Karol Nawrocki wręczył nominacje asesorom, ale „nie dopilnował konstytucyjnego obowiązku, jakim jest kontrasygnata premiera”.
Tym samym zgodnie ze stanowiskiem Krajowej Rady Sądownictwa, został spełniony konstytucyjny wymóg kontrasygnaty.
– Mamy do czynienia z niepotrzebnym, absurdalnym i groźnym zamachem na Konstytucję – po raz pierwszy w tak jawny i bardzo szkodliwy sposób, z bardzo złymi konsekwencjami dla asesorów, polskich sądów i tych, którzy czekają na ich orzeczenia – powiedział premier.
Zgodnie ze stanowiskiem Krajowej Rady Sądownictwa pozwoli to spełnić konstytucyjny wymóg kontrasygnaty, który został pominięty przez Prezydenta. Grupa 200 asesorów mogłaby podjąć pracę przy 11-12 tys. spraw miesięcznie. Pozwoliłoby to na realne odciążenie sądów. Bez tej kontrasygnaty, nie można legalnie wydawać wyroków w Polsce.
– Oni nie poszli do Krajowej Rady Sądownictwa, aby bawić się w polityczne gry – powiedział Donald Tusk. – Staram się bez emocji rozwiązywać problemy wynikające z niekonstytucyjnych działań, w tym przypadku działań Prezydenta Nawrockiego – dodał.
Przypomniał też, że jako Prezes Rady Ministrów otrzymywał do kontrasygnaty tego typu dokumenty od wszystkich prezydentów, w tym od Andrzeja Dudy.
Temperatury w Polsce przekraczają 40 stopni Celsjusza
Premier poruszył również temat wysokich temperatur. Jak podaje, nie ma zagrożenia blackoutem.
– Polskie Sieci Energetyczne nie planują na dzisiaj ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy – poinformował premier. Dodał, że we wtorek nadwyżka mocy w systemie elektroenergetycznym spadła poniżej wymaganego poziomu, ale dziś ta sytuacja nie powinna się powtórzyć.
W środę Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał specjalne ostrzeżenia przed upałem. Najwyższy stopień alertu obowiązuje w województwach: podkarpackim, lubelskim, świętokrzyskim, łódzkim, śląskim i opolskim.
Wypowiedź wywołała burzliwą dyskusję. Premier Tusk odpowiada.
– Jak mnie zapewniono, Polskie Sieci Elektroenergetyczne (PSE) nie planują na dzisiaj uruchomienia mechanizmu ogłoszenia okresu przywołania na rynku mocy - powiedział premier. - Brzmi to tajemniczo, ale chodzi o to, że nie będzie, według oceny ekspertów w tej dziedzinie, potrzeby przywoływania tych, którzy są w rezerwie, w zapasie do uruchomienia produkcji energii, bo sytuacja jest pod kontrolą – wyjaśnił Tusk.
Wcześniej elektrownie Kozienice i Połaniec ze względu na małą ilość wody do chłodzenia ograniczyły pracę części bloków.
Dowiedz się więcej: Upały w Polsce. Dwie elektrownie ograniczają produkcję prądu, IMGW ogłasza alerty trzeciego stopnia - XYZ
Zaapelował, by pracodawcy zadbali o swoich pracowników, współpracowników i siebie. Jak wynika z wypowiedzi Donalda Tuska, rząd ma przygotowane rozporządzenie, które będzie regulować odpowiednie warunki pracy w dobie upałów.
Interwencja na rynku paliw? Premier odpowiada
Donald Tusk został zapytany, czy rząd planuje interwencję na rynku paliw i czy program CPN (Ceny Paliwa Niżej) zostanie wznowiony.
– Każdego dnia będziemy przygotowani do ewentualnej reakcji, gdyby znowu coś złego się zdarzyło, ale poczekajmy te 48 godzin - powiedział premier.
– Dzisiaj z ministrem finansów będę rozmawiał o tych możliwościach przynajmniej częściowego zastosowania, może nie w pełni CPN, ale decyzji, która przynajmniej trochę ulżyłaby polskim kierowcom, szczególnie w tym czasie powrotu z wakacji. – powiedział premier.
Polecamy również: Donald Tusk nie wyklucza powrotu regulowanych cen paliw. „Jeśli się okaże, że ta sytuacja znowu jest niestabilna" - XYZ
Źródło: XYZ/PAP