Prezydent Iranu: wstrzymamy ataki na sąsiednie kraje, o ile nie będą z nich prowadzone ataki na nas
Prezydent Iranu Masud Pezeszkian oświadczył w wyemitowanym w sobotę przemówieniu, że tymczasowe najwyższe kierownictwo kraju zdecydowało o wstrzymaniu ostrzałów sąsiednich krajów, o ile nie będą z nich prowadzone ataki wymierzone w Iran.
Pezeszkian w przemówieniu wskazał, że dotychczasowe ataki wynikały z błędnej komunikacji we władzach irańskich.
– Uważam, że konieczne jest przeproszenie krajów sąsiednich, które zostały zaatakowane. Nie zamierzamy najeżdżać krajów sąsiednich – powiedział irański prezydent.
Iran dzieli granice lądowe z Turkmenistanem, Afganistanem, Pakistanem, Irakiem, Turcją, Armenią i Azerbejdżanem. Posiada również granice morskie z Kuwejtem, Arabią Saudyjską, Bahrajnem, Katarem, Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi i Omanem.
Obrona powietrzna NATO przechwyciła w środę rakietę balistyczną wystrzeloną z Iranu w kierunku Turcji. Dwa irańskie drony spadły na terytorium Azerbejdżanu, Teheran zaprzeczył jednak odpowiedzialności za ten incydent.
Krótko przed przemówieniem Pezeszkiana Iran ponownie wystrzelił pociski w kierunku Bahrajnu, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich – zauważa agencja AP.
Trump chce bezwarunkowej kapitulacji Iranu
W sobotnim przemówieniu Pezeszkian powiedział też, że wysunięte przez USA żądanie bezwarunkowej kapitulacji Iranu jest „marzeniem, które powinny zabrać ze sobą do grobu”.
W piątek prezydent USA Donald Trump napisał na platformie Truth Social, że wojna z Iranem nie może skończyć się żadnym porozumieniem poza „bezwarunkową kapitulacją" tego kraju.
Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt wskazała po wpisie Trumpa, że „bezwarunkowa kapitulacja” Iranu oznacza moment, w którym prezydent Trump uzna, że zrealizował swoje cele, a Iran nie stanowi już zagrożenia.
Źródło: PAP/XYZ