Rozejm Izrael–Liban przedłużony. Wciąż nie wiadomo, co z rozejmem USA–Iran

Prezydent USA Donald Trump ogłosił przedłużenie rozejmu między Izraelem a Libanem o trzy tygodnie. Obiecał też Libanowi pomoc w walce z Hezbollahem. Dalej nie wiadomo jednak, co stanie się z rozejmem między USA a Iranem.

„USA będą współpracować z Libanem, by pomóc mu w obronie przed Hezbollahem. Zawieszenie broni między Izraelem i Libanem będzie przedłużone o TRZY TYGODNIE” – ogłosił w czwartek w nocy Donald Trump w serwisie Truth Social po spotkaniu z ambasadorami Izraela i Libanu w Stanach Zjednoczonych.

Amerykański prezydent liczy na wspólne spotkanie z premierem Izraela Benjaminem Netanjahu i prezydentem Libanu Josephem Aounem. Do szczytu ma dojść w ciągu najbliższych trzech tygodni, a więc jeszcze przed końcem rozejmu.

Administracja Donalda Trumpa zapewnia, że jej celem jest doprowadzenie do trwałego pokoju między oboma państwami. Do pierwszej rundy rozmów Izrael–Liban doszło 14 kwietnia, a po dwóch dniach Stany Zjednoczone ogłosiły 10-dniowy rozejm. Były to pierwsze bezpośrednie rozmowy na tak wysokim szczeblu od 1993 r. – Izrael i Liban nie utrzymują oficjalnych stosunków dyplomatycznych.

Obecny konflikt Izraela i Libanu to efekt trwającej od 28 lutego wojny na Bliskim Wschodzie. Terrorystyczna organizacja Hezbollah opowiedziała się bowiem po stronie Iranu, atakując Izrael. W odpowiedzi Jerozolima zarządziła ataki na cele w Libanie oraz zajęcie terytoriów w południowym Libanie, celem – jak zapewnia – ochrony ludności północnego Izraela. Ma tam powstać strefa buforowa, czemu sprzeciwiają się władze Libanu, ale też Hezbollah. Libański rząd chciał rozbrojenia Hezbollahu, jednak jest zbyt słaby, by do tego doprowadzić.

Przeczytaj więcej: Jak wojna z Iranem rozlała się na Liban. Geneza konfliktu Izrael-Hezbollah

Rozejm USA–Iran wciąż pod znakiem zapytania

Tymczasem Waszyngton wciąż czeka na irańską odpowiedź ws. propozycji pokojowej. We wtorek, przed zakończeniem rozejmu, prezydent USA ogłosił przedłużenie zawieszenia broni do czasu przesłania przez Teheran stanowiska.

Teheran ma być podzielony na dwa stronnictwa, które toczą intensywną debatę co do dalszych kroków. Pierwsze chce kontynuacji rozmów celem zawieszenia broni i osiągnięcia trwałego porozumienia. Z kolei drugie sprzeciwia się prowadzeniu rozmów, dopóki Amerykanie nie zaprzestaną blokady irańskich portów.

Biały Dom zapewnia, że nie wyznaczył Teheranowi ostatecznego terminu odpowiedzi. Nie wiadomo więc, kiedy irańskie władze prześlą swoją odpowiedź ani kiedy dojdzie do kolejnej rundy rozmów.

W efekcie żegluga przez cieśninę Ormuz – którą płynie 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG – jest niemal sparaliżowana od początku wojny. Choć w ubiegłym tygodniu obie strony uzgodniły jej otwarcie w piątek, to już w sobotę Iran zamknął ją ponownie. Powodem jest blokada irańskich portów przez marynarkę wojenną USA, którą Teheran uważa za „rażące naruszenie” rozejmu i „hipokryzję”. Donald Trump nakazał jednak jej utrzymanie.

Źródło: PAP, XYZ