Rusza plan B rządu ws. wyboru członków KRS. Sędziowie będą opiniować kandydatów
W poniedziałek zgromadzenia sędziowskie rozpoczną opiniowanie kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Ma to pomóc Sejmowi wybrać 15 nowych członków KRS spośród 60 kandydatów. Obóz prezydencki i część sędziów uważa ten proces za nielegalny.
Opiniowanie sędziów ruszy w poniedziałek. Choć nie jest ono przewidziane w ustawie o KRS, rząd zapewnia, że mieści się w granicach przepisów To tzw. plan B po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o KRS, która przywracała wybór sędziowskiego składu KRS przez środowiska sędziowskie.
W maju dobiega końca kadencja obecnej KRS. W lutym ruszyła procedura zgłaszania kandydatów. Jest ich 60, a posłowie mają wyłonić spośród nich 15 nowych członków KRS. Sejm ma dokonać wyboru na posiedzeniu zaplanowanym w dniach 13–15 maja. Do wybrania sędziego na 4-letnią kadencję do Krajowej Rady Sądownictwa potrzeba 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.
– Po raz pierwszy od 8 lat mamy szansę odzyskać legalną, niezależną KRS, której sędziowska część będzie wyłoniona przez środowisko sędziowskie, a nie przez polityków – zapewnia wiceminister sprawiedliwości Dariusz Mazur.
Zgromadzenia zostaną przeprowadzone w sądach w Polsce głównie w poniedziałek, ale w niektórych przypadkach także we wtorek lub środę. Sędzia Małgorzata Grzegorczyk-Pomin, koordynator ds. organizacyjnych listy kandydatów popieranych przez stowarzyszenia sędziowskie, wskazała, że zebrania sędziów odbędą się w „znakomitej większości” sądów powszechnych oraz w Naczelnym Sądzie Administracyjnym i być może w części wojewódzkich sądów administracyjnych.
Przeciwko temu rozwiązaniu jest m.in. Stowarzyszenie Sędziowie RP, uważając, że „nie ma do tego jakiejkolwiek podstawy prawnej”.
– Organy władzy mają działać na podstawie i w granicach prawa i nie może być tak, że prezesi sądów organizują zgromadzenia po to, aby zadowolić ministra sprawiedliwości. Nie ma do tego podstaw, a zgromadzenie nie ma żadnych uprawnień do przeprowadzenia takich wyborów – oświadczył Zygmunt Drożdżejko, jeden z kandydatów do KRS.
Spór o uchwałę
W przyjętej pod koniec lutego uchwale Sejm stwierdził, że wybierając sędziowski skład KRS, uwzględni wyniki wyborów dokonanych przez sędziów.
Szef Kancelarii Prezydenta RP Zbigniew Bogucki, powołując się na art. 87 konstytucji mówiący o źródłach prawa w Polsce, stwierdził, że uchwała ta nie będzie miała żadnej mocy prawnej. Jego zdaniem jest ona niezgodna z przepisami stanowiącymi, że sędziowie mają działać w granicach i na podstawie prawa.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek uważa jednak, że Sejm ma prawo podejmować uchwały w każdej ważnej sprawie, a uchwała mieści się w przepisach przyjętej za rządów PiS ustawy o KRS. Podkreślił też, że prezesi sądów mogą na mocy przepisów zwoływać zgromadzenia sędziowskie w każdej sprawie.
Wyrok TK: dwa przepisy niekonstytucyjne
Tymczasem w czwartek Trybunał Konstytucyjny uznał za niekonstytucyjne dwa przepisy odnoszące się do sposobu zgłaszania i weryfikacji kandydatur sędziów do KRS w procedurze poprzedzającej wybór przez Sejm. Chodzi o przepis przewidujący potwierdzanie przez szefa MS posiadania statusu sędziego przez osoby popierające daną kandydaturę do KRS oraz rozwiązanie odnoszące się do zasad rozpatrywania przez SN odwołania od postanowienia marszałka Sejmu o odmowie przyjęcia zgłoszenia kandydata do KRS.
– Ewentualne przeprowadzenie wskazanej procedury (wyborów do KRS – PAP) wbrew skutkom wynikającym z niniejszego wyroku będzie prowadziło do jej wadliwości – ostrzegł prezes Trybunału Konstytucyjnego Bogdan Święczkowski. Jego zdaniem „to z kolei może przełożyć się na wadliwość składu KRS ukształtowanej w wyniku postępowania przeprowadzonego z zastosowaniem przepisów uznanych przez TK za niezgodne z konstytucją”.
Od marca 2024 r. wyroki TK nie są jednak publikowane w Dzienniku Ustaw.
Spór dotyczący KRS sięga grudnia 2017 r. To wtedy przyjęta nowelizacja ustawy o Radzie wprowadziła przepisy, zgodnie z którymi od 2018 r. 15 sędziów – członków KRS wybieranych jest przez Sejm, choć wcześniej byli oni wybierani przez środowiska sędziowskie. Zmiana z 2017 r. stała się powodem stawianych przez ówczesną opozycję, a przez rządzących obecnie, zarzutów upolitycznienia KRS i kwestionowania statusu sędziów powołanych z udziałem tak ukształtowanej KRS. Na wadliwość procedury wyłaniania sędziów z udziałem obecnej KRS wskazywały w ostatnich latach także orzeczenia europejskich trybunałów – TSUE i ETPC.
Źródło: PAP
Fot. PAP/Albert Zawada