Rząd może wrócić do windfall tax. „Jest kilka nowych koncepcji”
Jest kilka koncepcji nowej wersji windfall tax – przekazał minister energii Miłosz Motyka na antenie Polsat News. Wcześniejszy projekt podatku od nadmiarowych zysków spółek paliwowych zawetował prezydent.

Minister energii był pytany w Polsat News o nową wersję windfall tax, czyli podatku od nadmiarowych zysków spółek paliwowych.
– Jest kilka koncepcji, ja jestem zwolennikiem opodatkowania koncernów zagranicznych. Będziemy szukali rozwiązania, to jedno z podstawowych zadań, które przed nami stoją – powiedział.
Rządowy projekt w tej sprawie był już procedowany. Zakładał opodatkowanie nadzwyczajnych zysków osiągniętych przez spółki paliwowe w okresie od marca do grudnia ze zbycia paliw ciekłych. Stawka podatku miała wynosić 60 proc., co miało zapewnić około 4 mld zł wpływów do budżetu, by sfinansować pakiet Ceny Paliw Niżej, który kosztował 4,7 mld zł.
Projekt krytykowała branża paliwowa. Mimo to 3 lipca sejm przyjął poprawki senatu, przez co projekt trafił na biurko prezydenta. Ten nie złożył jednak pod nim podpisu, tylko 24 lipca skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego ze względu na „poważne wątpliwości konstytucyjne”.
– Ustawa ma wejść w życie w sierpniu, ale podatek miałby objąć dochody uzyskiwane już od początku marca. Oznacza to próbę opodatkowania działalności z mocą wsteczną [...] Lex retro non agit – prawo nie działa wstecz. Ta klasyczna łacińska formuła to jedna z podstawowych gwarancji wolności. Państwo nie może zmieniać reguł w trakcie gry – tłumaczył Karol Nawrocki.
Źródło: XYZ, PAP