Rząd zapewnia, że szef BBN nie ma dostępu do informacji niejawnych. „ABW podejmie czynności”

Szef BBN nie ma dostępu do informacji niejawnych i nie może być dopuszczony na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności, nawet w trybie jednorazowej zgody – oznajmił rzecznik koordynatora służb specjalnych. Zapowiedział, że ABW podejmie kroki w sprawie.

„Pan Sławomir Cenckiewicz, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego nie ma dostępu do informacji niejawnych ze względu na trwające postępowanie sądowoadministracyjne. W związku z tym nie może być dopuszczony w jakimkolwiek trybie (nawet jednorazowej zgody) na posiedzenie, któremu nadano klauzulę niejawności […] Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podejmie w tej sprawie stosowne czynności” – napisał w czwartek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Jacek Dobrzyński.

Sławomir Cenckiewicz wziął udział w środowym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Został dopuszczony do niejawnej części spotkania na mocy jednorazowej decyzji szefa kancelarii prezydenta Zbigniewa Boguckiego.

Polecamy: RBN na bojowo. Prezydent i rząd debatowali o SAFE i marszałku sejmu

Minister koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak zapowiedział w czwartek na antenie TOK FM wyciągnięcie wniosków.

ABW musi kontrolować takie sytuacje i będzie taką sytuację kontrolować. Jest krajową władzą bezpieczeństwa, odpowiada za ochronę informacji niejawnych i zapewne zwróci się do kancelarii prezydenta oraz przeprowadzi kontrolę w tym zakresie – zapowiedział.

Rzecznik prezydenta: obradowaliśmy na na najniższej klauzuli tajności

– Pan profesor Cenckiewicz został upoważniony dodatkowo do dostępu do informacji niejawnych o klauzuli „zastrzeżone”, a więc najniższej klauzuli tajności, która obowiązywała podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego – powiedział rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.

Dodał też, że wszyscy uczestnicy spotkania zostali o tym poinformowani przed posiedzeniem.

– Na wczorajszym posiedzeniu RBN był także minister koordynator do spraw służb specjalnych, pan minister Tomasz Siemoniak. Jeśli były jakiekolwiek wątpliwości, jeśli miał jakiekolwiek wątpliwości, mógł je wyrazić. Nie wyraził żadnych – dodał rzecznik.

Tomasz Siemoniak zarzucił jednak prezydenckiemu rzecznikowi kłamstwo. „To nieprawda. Wyraźnie się wypowiedziałem w tej sprawie gdy zabierałem głos w punkcie 3 posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego” – napisał na X.

31 lipca 2024 r. Służba Kontrwywiadu Wojskowego cofnęła szefowi BBN poświadczenia bezpieczeństwa niezbędne przy dostępie do informacji niejawnych. Po skardze samego Sławomira Cenckiewicza 17 czerwca 2025 r. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję służb. 5 sierpnia 2025 r. kancelaria premiera wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA.

W połowie grudnia „Gazeta Wyborcza” opublikowała artykuł dot. leków, które miał przyjmować Sławomir Cenckiewicz. Według tych doniesień niewpisanie przez niego tych leków do ankiety bezpieczeństwa było powodem cofnięcia mu poświadczenia bezpieczeństwa. W reakcji na publikację Prokuratura Krajowa wszczęła śledztwo z urzędu ws. ujawnienia informacji medycznych szefa BBN. On sam zapowiedział podjęcie kroków prawnych wobec autorów artykułu oraz kierownictwa SKW.

Źródło: PAP, XYZ. Tekst zaktualizowany o godz. 9.20 o wypowiedź rzecznika prezydenta i odpowiedź ministra Tomasza Siemoniaka.