Świat wzywa do powściągliwości po atakach USA i Izraela na Iran

W sobotę Stany Zjednoczone i Izrael przeprowadziły ataki na irańskie instalacje nuklearne i rakietowe, wywołując falę międzynarodowych reakcji. Światowi przywódcy apelują o deeskalację konfliktu, łącząc potępienie działań z poparciem dla prawa do samoobrony.

Zachód balansuje między poparciem dla Izraela a apelami o dyplomację

Prezydent Francji Emmanuel Macron podkreślił, że Izrael ma prawo do samoobrony wobec irańskiego zagrożenia nuklearnego, jednocześnie wzywając do „maksymalnej powściągliwości" wszystkich stron. Prezydent Francji Emmanuel Macron zaapelował w sobotę o pilne zwołanie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z atakiem Izraela i USA na Iran. W oświadczeniu podkreślił, że obecna eskalacja jest niebezpieczna dla wszystkich i musi się zakończyć.

Macron, cytowany przez Reutersa, zaznaczył również, że irański reżim musi zrozumieć, że nie ma innego wyjścia, jak zaangażować się z dobrą wolą w negocjacje, aby zatrzymać program nuklearny i pocisków balistycznych.

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer poparł działania mające na celu powstrzymanie Iranu przed rozwojem broni jądrowej, akcentując znaczenie dyplomacji. Londyn odmówił jednak udostępnienia swoich baz USA do działań militarnych. Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zadeklarował wsparcie dla bezpieczeństwa Izraela i gotowość do rozmów dyplomatycznych.

Rząd Wielkiej Brytanii podkreślił, że Iran nie może rozwijać broni jądrowej, i zapewnił o wsparciu wysiłków dyplomatycznych oraz gotowości do obrony interesów w regionie. Źródła w Londynie poinformowały, że Wielka Brytania nie brała udziału w atakach, a premier Starmer zwołał nadzwyczajne posiedzenie w sprawie wydarzeń na Bliskim Wschodzie.

Rzeczniczka NATO, Allison Hart, zapewniła, że Sojusz uważnie monitoruje sytuację w regionie. Niemieckie MSZ poinformowało o stałym kontakcie z ambasadami i apelowało do obywateli Niemiec o przestrzeganie lokalnych zaleceń bezpieczeństwa.

Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas określiła irański program nuklearny i wsparcie dla terroryzmu jako „znaczące zagrożenie dla bezpieczeństwa", wzywając do negocjacji. Prezydent Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen apelowała o powrót do stołu rozmów.

Premier Kanady Mark Carney i ministra spraw zagranicznych Anita Anand poparli działania Stanów Zjednoczonych. „Kanada popiera działania Stanów Zjednoczonych mające na celu uniemożliwienie Iranowi zdobycia broni jądrowej oraz zapobieżenie dalszemu zagrażaniu przez ten reżim międzynarodowemu pokojowi i bezpieczeństwu” – oświadczyli we wspólnym komunikacie.

Prezydent Finlandii Alexander Stubb stwierdził, że działania USA w dużej mierze odbywają się poza tradycyjnym prawem międzynarodowym – podał fiński nadawca publiczny Yle.

„Zazwyczaj uzasadnienie dla tego typu ataków szukano albo w ONZ, albo przynajmniej u sojuszników. Tym razem niewiele się działo na tej linii” – powiedział Stubb cytowany przez Yle.

Stubb zaznaczył, że nie spodziewa się, aby jego amerykański odpowiednik korzystał z pośredników w negocjacjach zakończenia konfliktu.

„Mamy nadzieję, że sytuacja się uspokoi, ale na razie wydaje się, że eskaluje” – relacjonuje Yle słowa fińskiego prezydenta.

Moskwa i Pekin potępiają uderzenia, Rada Bezpieczeństwa ONZ pod presją

Ukraina obarczyła Iran odpowiedzialnością za eskalację, deklarując solidarność z narodem irańskim i wzywając do zmiany rządu w Teheranie. Rosja zaapelowała o natychmiastowe wstrzymanie ataków USA i Izraela oraz powrót do dyplomatycznego rozwiązania konfliktu.

Belgijski minister spraw zagranicznych Maxime Prevot podkreślił, że naród irański nie powinien ponosić konsekwencji polityki rządu i wezwał obywateli Belgii w Iranie do natychmiastowego opuszczenia kraju. Premier Holandii Rob Jetten zaapelował o powściągliwość i dyplomatyczne rozwiązania, mimo że określił reżim w Teheranie jako brutalny.

Rosja potępiła ataki jako „rażące naruszenie prawa międzynarodowego" i wezwała do nadzwyczajnego posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ambasador Chin przy ONZ Fu Cong oskarżył USA i Izrael o naruszenie suwerenności Iranu i wzywał do zaprzestania „niebezpiecznych działań militarnych".

Region zagrożony eskalacją: Huti zapowiadają ataki, Iran szykuje odpowiedź

Arabia Saudyjska, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Katar i Oman skrytykowały uderzenia, wzywając do powstrzymania się od dalszej eskalacji. Sekretarz generalny ONZ António Guterres zaapelował o „maksymalną powściągliwość", wyrażając obawy o bezpieczeństwo instalacji nuklearnych w trakcie negocjacji.

Arabia Saudyjska skrytykowała irańskie działania wobec sąsiednich państw, wskazując na ataki na amerykańskie bazy wojskowe i rażące naruszenie suwerenności ZEA, Bahrajnu, Kataru, Kuwejtu i Jordanii.

Jemeńscy rebelianci Huti, sojusznicy Iranu, zapowiedzieli natychmiastowe wznowienie ataków rakietowych i dronowych na szlaki handlowe Morza Czerwonego oraz Izrael, jako wyraz solidarności z Teheranem.

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew polecił wprowadzenie całodobowej gotowości sił bezpieczeństwa i powołał specjalną grupę monitorującą rozwój sytuacji wokół Iranu.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi zaapelował do państw regionu, aby nie pozwoliły USA i Izraelowi wykorzystywać ich terytoriów do agresji wobec Iranu. Zapowiedział, że Iran użyje wszystkich dostępnych środków obronnych w ramach prawa do samoobrony.

Źródła: PAP, CNN, Le Monde, i24, NYT