Światowe media o Mai Chwalińskiej po finale French Open. „Koniec bajki”, ale też początek nowego rozdziału
Maja Chwalińska przegrała finał French Open z Mirrą Andriejewą 3:6, 2:6. Światowe media piszą o „końcu bajki” polskiej tenisistki, ale jednocześnie podkreślają, że jej występ w Paryżu może całkowicie zmienić dalszą karierę.
Finał na kortach Rolanda Garrosa nie zakończył się triumfem Mai Chwalińskiej. Polka uległa Rosjance Mirrze Andriejewej 3:6, 2:6. Mimo porażki zagraniczne redakcje zgodnie zwracają uwagę na skalę sukcesu 24-latki z Dąbrowy Górniczej. Chwalińska była jedną z największych sensacji turnieju. Do Paryża przyjechała jako zawodniczka spoza ścisłej czołówki, a wyjeżdża jako finalistka imprezy wielkoszlemowej.
BBC: Andriejewa przerwała bajkową historię Chwalińskiej
Brytyjska BBC napisała, że nastoletnia Mirra Andriejewa zatrzymała „bajkową historię” Mai Chwalińskiej. Stacja podkreśliła, że 19-letnia Rosjanka w finale zagrała na miarę swojego potencjału i poradziła sobie z presją. Jednocześnie przypomniano, że Polka przed turniejem była traktowana jak outsiderka. Kurs na jej końcowy triumf wynosił 500 do 1.
Reuters opisał finał jako moment „narodzin gwiazdy”. Agencja zwróciła uwagę, że Andriejewa została najmłodszą zwyciężczynią turnieju wielkoszlemowego od 1992 roku. W relacji zaznaczono jednak także słabszy dzień Chwalińskiej. Według Reutersa jej serię dziewięciu zwycięstw zatrzymały nerwy oraz błędy, które utrudniały walkę o tytuł.
Francuskie media: Chwalińska długo szukała sposobu, ale zabrakło sił
„L’Equipe” ocenił, że Chwalińska na początku spotkania potrafiła sprawić Andriejewej problemy. Później jednak Polka miała coraz większe kłopoty z tempem gry rywalki. Francuski dziennik pisał, że finalistka z Polski była fizycznie wyczerpana i stopniowo traciła kontrolę nad gemami.
Gazeta zwróciła również uwagę na wielki awans Chwalińskiej w rankingu. Polka ma przesunąć się aż o 93 miejsca. Według „L’Equipe” to nagroda za wyjątkowy występ, który rozpoczął się już w kwalifikacjach trzy tygodnie przed finałem.
„La Gazzetta dello Sport”: bajka dobiegła końca, ale sponsorzy mogą ustawić się w kolejce
Włoska „La Gazzetta dello Sport” napisała wprost, że „bajka o Mai Chwalińskiej dobiegła końca”. Jednocześnie dziennik podkreślił, że Polka była największą niespodzianką nie tylko French Open, lecz także całego dotychczasowego sezonu.
Wysłannik gazety do Paryża zauważył, że Chwalińska przyjechała na turniej bez sponsora i liczyła na jego znalezienie. Po sukcesie w Rolandzie Garrosie jej sytuacja ma wyglądać zupełnie inaczej. Według włoskiej redakcji finalistka Wielkiego Szlema, notowana teraz na 21. miejscu w rankingu, może liczyć na dużo lepsze perspektywy sportowe i marketingowe.
Hiszpańskie i niemieckie media podkreślają presję debiutu
Hiszpańska „Marca” zwróciła uwagę na atmosferę finału. Chwalińska mogła liczyć na wsparcie publiczności, która skandowała jej imię. Mimo tego, zdaniem gazety, Polka była ograniczona przez brak doświadczenia w finałach tej rangi.
Niemiecki portal sport1.de ocenił, że Andriejewa nie zostawiła wątpliwości, kto był lepszy w decydującym meczu. Serwis przypomniał także, że Chwalińska, zajmująca przed turniejem 114. miejsce w rankingu WTA, była najniżej notowaną finalistką French Open od czasu wprowadzenia rankingu. W tym kontekście odnotowano również, że Polka poprawiła wynik Igi Świątek sprzed jej pierwszego triumfu w Paryżu. Świątek rozpoczynała wtedy turniej jako 54. rakieta świata.
Fantastyczne tygodnie Chwalińskiej w Paryżu
Austriacka APA nazwała porażkę w finale „nieudanym finałem baśniowej drogi”. Szwajcarski „Blick” zaakcentował jednak, że mimo przegranego meczu Chwalińska ma za sobą fantastyczne tygodnie na kortach Rolanda Garrosa.
Polka rozpoczęła turniej 18 maja od kwalifikacji. W drodze do finału przegrała tylko jednego seta. Stało się to w trzeciej rundzie meczu z Marią Sakkari. Dla 24-latki z Dąbrowy Górniczej był to debiut w głównej drabince French Open. W zasadniczej części turnieju wielkoszlemowego wystąpiła dopiero po raz trzeci.
Chwalińska trenuje w klubie BKT Advantage Bielsko-Biała. Jej wynik w Paryżu już teraz jest jednym z najważniejszych momentów w karierze. Finał z Andriejewą zakończył bajkową serię zwycięstw, ale światowe media są zgodne: dla Polki może to być początek zupełnie nowego etapu.
Źródło: PAP