Szefowie MSZ państw UE z wizytą w Ukrainie

Szefowie MSZ krajów UE biorą dziś w Ukrainie udział w nieformalnym posiedzeniu. Razem z Wołodymyrem Zełenskim i jego żoną odwiedzili też miejsce masowych mordów Ukraińców w Buczy.

– W Buczy pod Kijowem, gdzie w 2022 r. wojska rosyjskie dokonały masowych mordów jej cywilnych mieszkańców, świat zobaczył, jakim horrorem jest agresja Rosji – mówił w czwartą rocznicę tragedii prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.

Przypomniał „o rozstrzelanych na drogach. O dorosłych i dzieciach, których ciała znaleziono w grobach w Buczy”. Wraz z żoną Oleną i przedstawicielami władz oddał hołd ofiarom rosyjskiego terroru. – Pamiętamy i nie zapomnimy, co zrobił wróg. Każdy rosyjski morderca, kat i terrorysta musi odpowiedzieć za każdą zbrodnię przeciwko naszym ludziom. Wieczna pamięć każdemu, czyje życie odebrała Rosja – wszystkim, którzy zginęli w Buczy i w całej Ukrainie z rąk rosyjskich okupantów – stwierdził.

Nieformalne posiedzenie szefów dyplomacji państw UE

W Kijowie odbywa się też nieformalne posiedzenie szefów MSZ krajów członkowskich UE. Polskę reprezentuje Radosław Sikorski.

Szef dyplomacji Niemiec Johann Wadephul zapewniał Ukrainę o dalszym wsparciu. – Jeśli Putin wyciągnie z wojny w Ukrainie wniosek, że wojna napastnicza opłaca się, to dojdzie do kolejnych (konfliktów) – stwierdził. Jego zdaniem Putin „nie może skorzystać na obecnej eskalacji na Bliskim Wschodzie”.

Zbrodnie w Buczy Wadephul nazwał „piekłem na ziemi”. – Gdziekolwiek przychodzi Rosja Putina, przynosi za sobą zbrodnie wojenne i barbarzyństwo. Bucza pozostaje otwartą raną na ukraińskiej i europejskiej duszy – mówił. Zapowiedział też, że Berlin przekaże 70 mln euro na pomoc humanitarną dla Ukrainy. Pieniądze te trafią do organizacji pozarządowych.

Rosjanie okupowali Buczę przez 33 dni: od 27 lutego do 31 marca 2022 r. W tym czasie zginęło 561 cywilów, wśród nich 12 dzieci.