Unia Europejska będzie mogła nałożyć nowe sankcje na Białoruś. To reakcja na ataki hybrydowe
W poniedziałek ministrowie spraw zagranicznych państw UE podjęli decyzję o dodaniu nowego kryterium do reżimu sankcyjnego dotyczącego Białorusi. Wspólnota będzie mogła nałożyć sankcje na osoby i podmioty odpowiedzialne za przeprowadzenie ataków hybrydowych na kraje UE.
W odpowiedzi na ataki hybrydowe, które szczególnie dotknęły Litwę, UE będzie mogła nałożyć nowe sankcje na Białoruś. Podjęta przez szefów MSZ państw członkowskich Unii w poniedziałek decyzja to odpowiedź na ostatnie naruszenia przestrzeni powietrznej Litwy i Łotwy. Puszczane z terenu Białorusi balony przemytnicze kilkukrotnie sparaliżowały ruch lotniczy w tych krajach.
Decyzja nie jest równoznaczna z wydłużeniem tzw. czarnej listy, która oznacza m.in. zamrożenie aktywów czy zakaz wstępu na teren Wspólnoty dla osób fizycznych. Umożliwi jednak wyjście z inicjatywą dodania do tej listy osób i podmiotów zaangażowanych w ataki hybrydowe. Decyzja o zmianie listy wymaga jednoznacznej zgody państw członkowskich UE.
Obecnie na liście sankcyjnej znajduje się 310 osób i 46 podmiotów, w tym białoruski przywódca Alaksandr Łukaszenka. Do tej pory UE nałożyła sankcje na Białoruś w odpowiedzi na sfałszowane wybory w 2020 r., represje, łamanie praw człowieka, udział tego kraju w rosyjskiej pełnowymiarowej inwazji na Ukrainę, a także w reakcji na wykorzystywanie migrantów do wywierania presji na granice z państwami UE.
W sobotę jednak władze w Mińsku ogłosiły, że Stany Zjednoczone zniosły sankcje na białoruski potas. To kluczowy składnik nawozów i niegdyś wiodący produkt eksportowy Białorusi. W zamian na wolność wyszło 123 więźniów politycznych, w tym jeden Polak. Wśród uwolnionych zabrakło jednak Andrzeja Poczobuta.
Źródło: PAP
Fot. Contributor/Getty Images)