USA przeprowadziły na południu Iranu uderzenia w samoobronie. Nie oznacza to koniec rozejmu
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało w poniedziałek o przeprowadzeniu uderzeń „w samoobronie” na południu Iranu. Zaatakowano irańskie stanowiska wyrzutni rakiet i łodzie, które próbowały stawiać miny – podało dowództwo.
„Siły amerykańskie przeprowadziły dziś ataki w samoobronie w południowym Iranie, aby chronić nasze wojska przed zagrożeniami ze strony sił irańskich” – oświadczył rzecznik CENTCOM kpt Tim Hawkins. Jak dodał, wśród celów były stanowiska wyrzutni rakietowych oraz irańskie łodzie próbujące rozmieścić miny.
„Amerykańskie wojsko będzie bronić sił USA, jednocześnie zachowując powściągliwość w trakcie zawieszenia broni” – podkreślił rzecznik dowództwa, odpowiadającego za amerykańskie siły na Bliskim Wschodzie.
Wysoki rangą przedstawiciel władz USA powiedział stacji Fox News, że dwie irańskie łodzie zostały przyłapane na stawianiu min w cieśninie Ormuz. Obie jednostki Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zostały zniszczone. Uderzono także w wyrzutnię rakiet ziemia-powietrze w mieście Bandar-e Abbas, namierzającą amerykańskie samoloty. – To były uderzenia defensywne – zapewnił.
Przeczytaj również: Prezydent USA Donald Trump: będziemy blokować irańskie porty, aż podpiszemy porozumienie
Źródła podkreśliły, że ostrzały nie oznaczają końca rozejmu. Ataki już zakończono.
Wcześniej agencje informacyjne relacjonowały, że w pobliżu cieśniny Ormuz, w okolicy miasta Bandar-e Abbas na południu Iranu słychać było eksplozje.
Wojna USA i Izraela z Iranem rozpoczęła się 28 lutego. W czasie trwającego od 8 kwietnia rozejmu dochodziło już wcześniej do wymiany ognia – przypomniała CNN.
Źródło: PAP