Wyniki Apple przebiły oczekiwania analityków. Koncern obniża jednak prognozy przez kryzys pamięciowy
Wyniki finansowe Apple za trzeci fiskalny kwartał przebiły oczekiwania analityków. Koncern przyznał jednak, że ma problemy z dostępnością komponentów. Dlatego też po opublikowaniu dość słabych prognoz na obecny kwartał, akcje firmy spadły o ponad 6 proc.

Przychody Apple wyniosły 109,42 miliarda dolarów, przy konsensusie rynkowym 108,65 miliarda. Zysk netto wyniósł 29,79 miliarda (2,02 dolara na akcję) w porównaniu do 23,43 miliarda dolarów rok temu.
Prawie wszystkie urządzenia koncernu przyniosły większe przychody, niż sugerowali analitycy. iPhone osiągnął 54,25 miliarda (spodziewane 53,86 mld), Mac 10,35 miliarda (8,74 mld oczekiwane), a urządzenia wearables przyniosły przychody w wysokości 7,88 mld dolarów (oczekiwano 7,82). Niższe były za to przychody ze sprzedaży iPadów. Wyniosły bowiem 6,19 mld dolarów, a analitycy oczekiwali 6,92 mld, oraz usług cyfrowych. Przychody z tego segmentu to 30,74 mld dolarów, podczas gdy rynkowy konsensus oceniał je na 31,22 mld dolarów - podaje CNBC.
Jednocześnie Tim Cook przyznał, że firma ma problemy z globalnym kryzysem pamięci. To efekt boomu na AI. Najwięksi producenci przerzucili się bowiem całkowicie na produkcję pamięci wykorzystywanych w centrach danych, ograniczając produkcję pamięci do urządzeń konsumenckich. To gwałtownie podbiło jej cenę. Apple przyznało, że kryzys doprowadził do podwyżek cen iPadów i komputerów Mac. Tim Cook nie zapowiedział na razie oficjalnie podwyżek tegorocznych modeli iPhone'a. Jednak analitycy nie mają złudzeń, że smartfony będą kosztować więcej. Tim Cook chce to rozwiązać, szukając nowych dostawców pamięci – Apple rozmawia bowiem choćby z chińską firmą CXMT.
Problemy potwierdził dyrektor finansowy Apple Kevan Parekh. Wyjaśnił on, że firma spodziewa się wysokiego popytu na iPhone'y. Jednak przychód z tego działu zostanie ograniczony właśnie ze względu na problemy z dostępnością komponentów.
Ze względu na ceny pamięci koncern przyznał, że wzrost przychodów w obecnym kwartale wyniesie od 9 do 11 proc. Analitycy oczekiwali prognoz na poziomie 12 proc. To od razu odbiło się na giełdowych wynikach spółki – kurs akcji spadł o ponad 6 proc.
Apple szykuje też w tym roku start nowej, udoskonalonej Siri. Inwestorzy czekają więc, czy firma nadgoni dystans w AI, który dzieli ją od konkurencji. Do tego Siri ta nie trafi na razie na rynki europejskie ze względu na stanowisko Brukseli, która domaga się od Apple dopuszczenia na swoje urządzenia konkurencyjnych asystentów. Koncern z Cupertino nie może zaś tego zrobić, ostrzega bowiem, że to obniży poziom ochrony danych właścicieli iPhone'ów.