Zadłużenie sektora gastronomicznego lekko spadło. Eksperci BIG InfoMonitor: skala problemu pozostaje istotna

Zadłużenie sektora gastronomicznego na koniec marca 2026 r. wynosi ponad miliard złotych. Choć to niewielki spadek wobec ubiegłego roku, to jednak „skala problemu pozostaje istotna”. A za większość kwoty (743 mln zł) odpowiadają restauracje i „stałe placówki gastronomiczne”.

Dług sektora spadł o prawie 5 mln zł (0,5 proc. r/r), z rejestru dłużników zniknęło też 700 firm. Eksperci BIG InfoMonitor wskazują jednak, że „łączne zaległe zadłużenie branży nadal pozostaje wysokie i przekracza 1,02 mld zł, a liczba firm z trudnościami finansowymi w gastronomii sięga blisko 10 tys. podmiotów”.

Jak wynika z raportu, najwięcej problemów mają restauracje i stałe placówki gastronomiczne. Zadłużenie tego segmentu wzrosło o prawie 5,5 mln zł. Łącznie zadłużonych jest ponad 8,3 tys. firm, a średni dług to prawie 90 tys. zł.

– To efekt przede wszystkim wysokich kosztów operacyjnych, które w gastronomii stanowią kluczowe obciążenie – obejmują m.in. ceny produktów, wynagrodzenia pracowników, energię, logistykę, dostawy oraz utrzymanie lokali. Każdy z tych elementów silnie wpływa na rentowność, a ich łączne oddziaływanie sprawia, że nawet przy rosnących przychodach wiele firm nadal ma trudności z regulowaniem zobowiązań – wyjaśnia prezes BIG InfoMonitor Paweł Szarkowski.

Dużo lepiej radzi sobie catering. Zadłużenie tej części sektora spadło o prawie 11 mln zł r/r (o 10,6 proc.). Łączne zaległości to wciąż jednak 90 mln zł, a zadłużonych jest 1,4 tys. firm. – Catering, dzięki większej elastyczności kosztowej niż tradycyjne restauracje, szybciej dostosowuje się do sezonowych wahań popytu. Rosnąca popularność tego rozwiązania może w dłuższym horyzoncie sprzyjać większej równowadze w części rynku gastronomicznego. Jednocześnie cały sektor gastronomii w dużej mierze opiera się na małych przedsiębiorstwach, które są szczególnie wrażliwe na opóźnienia w płatnościach – podsumowuje główny analityk BIG InfoMonitor dr hab. Waldemar Rogowski.