Donald Trump wycofuje zaproszenie do Rady Pokoju dla Kanady

Donald Trump wycofał zaproszenie do Rady Pokoju dla Kanady. Choć nie podał oficjalnie powodu tej decyzji, chodzi o przemówienie Marka Carneya w Davos. Wezwał on kraje średniej wielkości do tworzenia sojuszy przeciw mocarstwom.

"Szanowny panie premierze Carney: niniejszym informuję, że Rada Pokoju wycofuje skierowane do pana zaproszenie dotyczące przystąpienia Kanady do najbardziej prestiżowej Rady Liderów, która kiedykolwiek powstała. Dziękuję za uwagę - napisał Trump w serwisie Truth Social.

Mark Carney mówił m.in. we wtorek na Światowym Forum Ekonomicznym, że dawny porządek świata się załamuje, mocarstwa używają powiązań gospodarczych jako broni, a niektóre państwa dostosowują się do wymogów dużych graczy. Stwierdził jednak, że średnie kraje wcale nie są bezsilne – mogą tworzyć sojusze i w ten sposób stawić opór najsilniejszym państwom.

Donald Trump skomentował to przemówienie, mówiąc, że "Kanada istnieje dzięki USA i że Carney powinien o tym pamiętać, wygłaszając kolejne oświadczenia". Z kolei przed przemówieniem Carneya Trump pokazał mapę Grenlandii, Wenezueli i Kanady, pokrytych amerykańskimi flagami - przypomina CNBC.

Czym jest Rada Pokoju?

Trump zainaugurował Radę Pokoju w czwartek w Davos. Tłumaczył, że jest to gremium, które ma współpracować z ONZ przy rozwiązywaniu konfliktów na świecie. Pomysł ten wsparły takie kraje azjatyckie jak Mongolia, Indonezja czy Pakistan oraz państwa Bliskiego Wschodu – m.in. Turcja, Egipt, Arabia Saudyjska i Katar.

Trump zaprosił też do Rady Rosję i Chiny. Oba kraje ani nie odrzuciły, ani nie zaakceptowały zaproszenia. Z kolei państwa Europy nie chcą dołączyć do ciała, które – według Trumpa – ma w przyszłości zastąpić ONZ. Australia, Francja, Niemcy i Wielka Brytania nie chcą być członkami Rady Pokoju. Giorgia Meloni wyjaśniła, że Włochy nie dołączą ze względu na konstytucję, a Karol Nawrocki stwierdził, że wejście do Rady wymagałoby zgody parlamentu.

Zaproszenie otrzymała także Kanada, jednak w niedzielę premier Carney oświadczył, że nie zapłaci miliarda dolarów za stałe miejsce w Radzie Pokoju. Zwłaszcza że stosunki między USA a Kanadą są obecnie bardzo napięte. Trump wielokrotnie sugerował, że Kanada powinna stać się 51. stanem USA, a także nałożył na północnego sąsiada wysokie cła.