Rząd przyjął projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy

We wtorek Rada Ministrów przyjęła projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Ma wzmocnić skuteczność PIP w walce ze śmieciówkami. Teraz ustawa trafi do sejmu.

„Nie można zastępować umowy o pracę umowami cywilnoprawnymi, jeśli spełniona jest definicja stosunku pracy. […] Na koniec II kwartału 2025 r. w Polsce wyłącznie na zleceniu i umowach pokrewnych pracowało blisko 1,5 mln ludzi. Najwięcej, odkąd GUS publikuje o tym dane. Dlatego potrzebujemy reformy” – uzasadnia rząd.

Projekt reformy przyznaje PIP prawo do zamiany pozornych „śmieciówek” i kontraktów B2B w umowy o pracę. Pracodawca będzie miał 30 dni na odwołanie się do sądu pracy, który w takim samym terminie będzie musiał rozpatrzyć sprawę. Sąd będzie mógł też udzielić zabezpieczenia.

Polecamy: KSeF a walka z fikcyjnym samozatrudnieniem. „Nie zastąpi inspekcji pracy, ale dostarczy solidnych dowodów”

Ustawa przewiduje też zwiększenie kar za wykroczenia przeciwko prawom pracowniczym. By zwiększyć skuteczność działań, Państwowa Inspekcja Pracy będzie wymieniała się danymi z Zakładem Ubezpieczeń Społecznych i Krajową Administracją Skarbową.

Państwowa Inspekcja Pracy, jak i sądy pracy zyskają skuteczne narzędzia egzekwowania prawa pracy, a pracownicy i pracodawcy – pewność procedur i jasne zasady ich stosowania” – zapewnia Rada Ministrów. Równocześnie ustawa ma realizować dwa kamienie milowe Krajowego Planu Odbudowy.

Przygotowany w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej projekt zmian trafi teraz pod obrady sejmu.

Przeczytaj więcej: Reforma PIP wraca, lecz nadal dzieli. „To pozorne zmiany, skutki reformy są takie same”