Grecja, Węgry i Słowacja blokują nowy pakiet sankcji na Rosję
Grecja, Węgry i Słowacja uważają, że do zgody w sprawie 20. pakietu sankcji na Rosję sporo brakuje – twierdzi unijne źródło. Ich sprzeciw budzi całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy morzem, ale nie tylko.
– Grecja, Węgry i Słowacja uważają, że jesteśmy daleko od zgody – powiedział unijny dyplomata po środowym spotkaniu ambasadorów państw Unia Europejska. Jak przekazał, problematyczny jest całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy morzem, który miałby zastąpić stosowany obecnie pułap cenowy. Mechanizm ten pozwala na transport surowca tylko wtedy, gdy przewożona ropa jest sprzedawana poniżej ustalonej ceny.
Kontrowersje mają budzić też zaproponowane sankcje na państwa, które pomagają Kremlowi obchodzić unijne restrykcje. To m.in. Gruzja czy Kirgistan.
Celem jest nałożenie kolejnego, 20. pakietu sankcji w dniu czwartej rocznicy pełnoskalowego ataku Rosji na Ukrainę, która wypada we wtorek 24 lutego. Potrzebna jest do tego jednak jednomyślna zgoda wszystkich państw członkowskich.
Unijni dyplomaci spodziewają się, że Węgry i Słowacja wycofają swój sprzeciw po wykreśleniu kilku pozycji dotyczących sankcji indywidualnych, wymierzonych w osoby fizyczne lub prawne. Cypryjska prezydencja Rady Unii Europejskiej pracuje już nad nowym tekstem porozumienia. Ma on trafić pod obrady w piątek.
Jednak zastrzeżenia wobec zakazu transportu rosyjskiej ropy ma też Malta. Nestor Laiviera, rzecznik przedstawicielstwa Malty w Brukseli, powiedział w rozmowie z Bloombergiem, że jego kraj „prowadzi rozmowy techniczne w celu zapewnienia, iż ostateczny wynik będzie możliwy do wdrożenia”.
Polecamy: Bruksela ostrzega Kreml: UE szykuje nowe sankcje po ustaleniach w sprawie śmierci Nawalnego
Dylemat Unii: z G7 czy bez
Kraje członkowskie zastanawiają się także, czy czekać z wprowadzeniem zakazu aż podobne kroki podejmą kraje z grupy G7, które nie należą do UE. To Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada i Japonia. Niektóre europejskie stolice mają bowiem wątpliwości, czy Unia będzie w stanie samodzielnie egzekwować zakaz.
– Im szersze porozumienie uda nam się osiągnąć, w tym na szczeblu G7, tym lepiej. Nie będziemy jednak wahać się przed podjęciem kroków również na szczeblu UE, jeśli nie uda się osiągnąć szerszego porozumienia – mówił we wtorek komisarz ds. gospodarczych Valdis Dombrovskis.
Przeciwne zdanie mają Ateny. Według nich bez reszty wsparcia G7 zakaz nie ma sensu, bo biznes od greckich armatorów przejmą Chińczycy i Hindusi.
Inne elementy 20. pakietu sankcji na Rosję, zaproponowane przez Komisja Europejska, to ograniczenie eksportu towarów do Rosji i zakaz importu do UE niektórych metali, chemikaliów i minerałów krytycznych. KE chce też uderzyć w banki, kryptowaluty oraz statki floty cieni, używane przez Rosję do omijania sankcji.
Źródło: PAP
Fot. Siavosh Hosseini/SOPA Images/LightRocket via Getty Images