Wciąż bez zgody ws. nowych sankcji na Rosję. A czas ucieka

Ambasadorowie państw członkowskich nie zdołali porozumieć się w sprawie 20. pakietu sankcji na Rosję – informują unijne źródła. Celem wciąż jest przyjęcie ich w czwartą rocznicę wybuchu wojny na Ukrainie, ale czas ucieka.

Po raz drugi w tym tygodniu – debata toczyła się także w środę – ambasadorowie 27 państw Unii Europejskiej nie osiągnęli zgody co do 20. pakietu sankcji na Rosję. Nowa wersja dokumentu, przygotowana przez cypryjską prezydencję Rady Unii Europejskiej, nie uzyskała zgody wszystkich państw członkowskich, która jest niezbędna do wejścia w życie sankcji.

Największe obawy ma budzić całkowity zakaz transportu rosyjskiej ropy morzem, ale też sankcje wobec państw, które pomagają Kremlowi obchodzić unijne restrykcje. W efekcie Węgry, Słowacja i Grecja zgłosiły swoje zastrzeżenia do proponowanych przepisów. Wątpliwości ma też Malta.

Przeczytaj też: Bratysława i Budapeszt oskarżają Kijów o wykorzystywanie awarii rurociągu do politycznych celów

Niektóre europejskie stolice mają też wątpliwości, czy Unia będzie w stanie samodzielnie egzekwować zakaz transportu surowca z Rosji. Chcą więc zaczekać, aż podobne kroki podejmą kraje z grupy G7, które nie należą do UE, czyli Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Kanada i Japonia.

Inne elementy 20. pakietu sankcji na Rosję, zaproponowane przez Komisję Europejską, to ograniczenie eksportu towarów do Rosji i zakaz importu do UE niektórych metali, chemikaliów i minerałów krytycznych. KE chce też uderzyć w banki, kryptowaluty oraz statki floty cieni używane przez Rosję do omijania sankcji.

Do następnego spotkania ma dojść w weekend, a w poniedziałek w Brukseli spotkają się szefowie dyplomacji krajów członkowskich. Celem jest przyjęcie nowego pakietu sankcji w czwartą rocznicę pełnoskalowego ataku na Ukrainę, czyli w najbliższy wtorek, 24 lutego. Wspólnocie zostały więc cztery dni na osiągnięcie porozumienia.

Źródło: PAP, XYZ