Kolejne samoloty lecą po Polaków na Bliskim Wschodzie
W poniedziałek rano dwa samoloty Sił Zbrojnych wystartowały z Polski, by przetransportować Polaków w ramach ewakuacji z Bliskiego Wschodu. Maszyny lecą do stolicy Omanu.
Samoloty wystartowały krótko po godz. 6 rano. Maszyny, operujące w ramach Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód, lecą do Maskatu, stolicy Omanu.
„Przetransportują do kraju obywateli Rzeczypospolitej Polskiej przebywających w rejonie Bliskiego Wschodu” – informuje Dowództwo.
Ewakuację polskich obywateli z Bliskiego Wschodu realizuje Wojsko Polskie. Decyzję o tym podjął prezydent Karol Nawrocki na wniosek premiera Donalda Tuska. W akcję może być zaangażowanych do 150 żołnierzy Polskiego Kontyngentu Wojskowego Bliski Wschód.
Poniedziałkowy lot to już trzecia taka operacja w ramach prowadzonej przez wojsko ewakuacji. W sobotę na warszawskim lotnisku wylądował transport przewożący Polaków z Rijadu. Wcześniej, w nocy z czwartku na piątek, do Polski wróciły dwie maszyny z Omanu.
W odwecie za trwający od 10 dni atak USA i Izraela, Iran wystrzelił rakiety i drony w kierunku wielu państw na Bliskim Wschodzie. Niektóre z nich zamknęły w reakcji swoją przestrzeń powietrzną. Wiele linii lotniczych odwołało też połączenia w regionie, co uniemożliwiło Polakom powrót do kraju. To m.in. LOT, ale też Wizz Air, Lufthansa, Qatar Airways, KLM, Air France, Turkish Airlines czy Air India.
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór przekazał, że do soboty 7 marca z Bliskiego Wschodu wróciło 7028 Polaków. W niedzielę miało wrócić kolejnych 1570 osób. W czwartek rzecznik resortu dyplomacji mówił, że w Zjednoczonych Emiratach Arabskich i Omanie przebywa ok. 10 tys. polskich obywateli.
Źródło: XYZ, PAP