USA zdejmują sankcję na kolejną transzę rosyjskiej ropy. Kreml mówi o 100 mln baryłek

Departament Skarbu USA zwolnił transzę rosyjskiej ropy z obowiązujących sankcji. To już druga taka decyzja od rozpoczęcia wojny na Bliskim Wschodzie. Kreml zapewnia, że decyzja dotyczy 100 mln baryłek ropy.

Wydana przez resort licencja dotyczy ropy znajdującej się na statkach, zatankowanej przed 12 marca. Obowiązuje do 11 kwietnia.

„Ten ściśle dostosowany, krótkoterminowy środek dotyczy wyłącznie ropy już znajdującej się w tranzycie i nie przyniesie znaczących korzyści finansowych rosyjskiemu rządowi, który większość swoich dochodów z energii czerpie z podatków pobieranych w miejscu wydobycia” – zapewnia szef resortu Scott Bessent.

Jego zdaniem „wzrost cen ropy naftowej to krótkotrwałe i przejściowe zakłócenie”. Dodaje też, że w dłuższej perspektywie przyniesie ono „ogromne korzyści” amerykańskiej gospodarce.

Przedstawiciel prezydenta Rosji Władimira Putina ds. inwestycji Kiriłł Dmitrijew ogłosił, że zwolnienie z sankcji obejmuje 100 mln baryłek.

To już drugi taki krok mający na celu obniżenie cen i zniwelowanie niedoborów ropy. Wcześniej, 5 marca, Departament Skarbu zwolnił z sankcji rosyjskie paliwo kupowane przez Indie. Decyzję krytykowali Demokraci oraz Komisja Europejska.

Polecamy: Jak wojny w ostatnich dekadach wpływały na ceny aktywów? Złoto, ropa i akcje w danych historycznych

Ceny ropy wciąż wysokie

Przypomnijmy – ceny ropy gwałtownie wzrosły po izraelsko-amerykańskim ataku na Iran, który rozpoczął się 28 lutego. Konflikt rozlał się na Bliski Wschód i doprowadził de facto do zablokowania żeglugi w Cieśninie Ormuz. Płynie tamtędy 20–25 proc. światowych dostaw ropy i 20 proc. dostaw LNG. W reakcji na przedłużającą się blokadę w niedzielę 8 marca i w poniedziałek rano 9 marca ceny „czarnego złota” mocno wzrosły, przebijając barierę 100 dolarów za baryłkę. W następnych dniach wytraciły jednak część wzrostów.

Z kolei w środę Międzynarodowa Agencja Energetyczna przekazała, że 32 państwa członkowskie – do których należą USA – uzgodniły wypuszczenie na rynek 400 mln baryłek ropy naftowej, by obniżyć ceny tego surowca. To 1/3 zapasów krajów MAE i największe w historii uwolnienie rezerw. Stany Zjednoczone wypuszczą 174 mln baryłek.

W poniedziałek o godz. 9.10 baryłka ropy West Texas Intermediate kosztuje na NYMEX 97,3 dolarów, rosnąc o 1,6 proc. Z kolei Brent jest wyceniana na ICE po 102,1 dolarów za baryłkę, wyżej o 1,7 proc.

Źródło: PAP, XYZ