Media: państwa arabskie obawiają się, że Trump zakończy wojnę bez osłabienia irańskich zagrożeń
Prezydent Zjednoczonych Emiratów Arabskich Mohammed bin Zajed i saudyjski następca tronu Mohammed bin Salman ostrzegali w ostatnich dniach prezydenta Donalda Trumpa przed zakończeniem wojny z Iranem, choć zagrożenie ze strony Teheranu nie zostało ograniczone – napisał „Jerusalem Post”.
– Nikt nie wie, jak ani kiedy Trump zdecyduje się zakończyć wojnę, dlatego wszystkie państwa Zatoki Perskiej są zaniepokojone – powiedziało jedno z dwóch bliskich sprawie źródeł, na które powołuje się gazeta.
Arabskie państwa Zatoki Perskiej obawiają się, że Iran mimo wojny zachowa zdolność do zagrażania sąsiednim państwom i zakłócania ruchu morskiego przez Cieśninę Ormuz – przekazał dziennik.
ZEA chcą odszkodowań od Teheranu
Według tych źródeł przywódcy ZEA i Arabii Saudyjskiej postrzegają obecny konflikt jako rzadką okazję strategiczną do osłabienia zdolności Iranu do siłowych działań w Zatoce Perskiej.
Państwa Zatoki Perskiej dążą do zaostrzenia polityki wobec Iranu i Cieśniny Ormuz, przez którą przed wojną przechodziło ok. 20 proc. światowego eksportu ropy i gazu, a którą na początku wojny zablokował Teheran.
Doradca dyplomatyczny prezydenta ZEA Anwar Gargasz powiedział niedawno, że każde polityczne rozwiązanie ataków Iranu na państwa Zatoki Perskiej musi obejmować gwarancje na wypadek kontynuacji ataków, a także odszkodowania od Teheranu za straty w ludziach i szkody w krytycznej infrastrukturze. Zdaniem Abu Zabi wojna nie powinna zakończyć się samym zawieszeniem broni, ale konkretnymi ograniczeniami narzuconymi Iranowi. Arabia Saudyjska natomiast argumentowała, że należy kontynuować wojnę, dopóki Iran nie przestanie stanowić poważnego zagrożenia regionalnego.
Trump stwierdził, że cieśnina Ormuz ma dla niego mniejsze znaczenie
Urzędnicy z Zatoki Perskiej obawiają się, że Trump mógłby zaakceptować zakończenie działań wojennych bez przywrócenia pełnej swobody żeglugi, zwłaszcza że „Wall Street Journal” doniósł w poniedziałek, że prezydent jest gotów zakończyć wojnę, nawet jeśli szlak wodny pozostanie w dużej mierze zamknięty.
Czytaj także: Ceny ropy w dół. USA gotowe zakończyć wojnę bez otwarcia Cieśniny Ormuz
Obawy te zostały wzmocnione podczas briefingu w Białym Domu, kiedy rzeczniczka Karoline Leavitt poinformowała, że celami wojny są: zniszczenie irańskiej marynarki wojennej, eliminacja pocisków balistycznych, demontaż infrastruktury przemysłu obronnego, która stanowi zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych i ich sojuszników, oraz uniemożliwienie Iranowi uzyskania broni jądrowej. Pytana o Cieśninę Ormuz stwierdziła, że administracja pracuje nad jej ponownym otwarciem, ale nie określiła tego jako jednego z głównych celów operacji.
W stolicach państw Zatoki Perskiej, które od tygodni doświadczają irańskich rakiet i dronów, pogłębiło to obawy, że Waszyngton może definiować „sukces” w sposób węższy niż one.
Dla Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej problemem nie jest już tylko obecna runda walk, ale to, co Iran mógłby jeszcze zrobić po jej zakończeniu.
– Sytuacja musi zakończyć się ograniczeniem zagrożenia nuklearnego, dronów, rakiet i irańskiej agresji w Cieśninie Ormuz – powiedział Gargasz, reprezentując pogląd coraz szerzej podzielany w kręgach przywódczych państw Zatoki Perskiej – ocenił „Jerusalem Post”.
Czytaj także: Rubio: prowadzimy pośrednie rozmowy z Iranem; osiągniemy cele w ciągu tygodni, nie miesięcy
Źródło: PAP