Prezes Wizz Air: mieliśmy problemy z brakami paliwa na trzech włoskich lotniskach

Prezes Wizz Air przyznał, że samoloty jego linii lotniczych miały problemy z brakiem paliwa. Na szczęście udało się to rozwiązać bez konieczności odwoływania lotów.

– Mieliśmy problemy w Wenecji, Brindisi i Catanii – tłumaczył, jak podaje "Daily Mail", Jozsef Varadi w rozmowie z włoskimi mediami. Dodał, że podobnych kłopotów Wizz Air nie miał w innych państwach Europy.

– Na razie linie lotnicze obserwują sytuację, by zrozumieć, jak poważna może się stać. Paliwa w Europie jeszcze nie brakuje, poza małymi kłopotami we Włoszech. Sądzę, że sytuacja jeszcze nie jest alarmowa. Znacznie gorzej wygląda to w Azji – stwierdził szef Wizz Air. Ma jednak nadzieję, że uda się rozwiązać sytuację z blokadą cieśniny Ormuz i paliwo lotnicze dotrze do Europy, zanim trzeba będzie ciąć loty.

KLM i Lufthansa odwołują loty

Holenderskie linie lotnicze KLM odwołają 160 lotów w Europie w nadchodzącym miesiącu, poinformował przewoźnik w czwartek. Decyzja dotyczy połączeń realizowanych z lotniska Schiphol i wynika z rosnących cen paliwa lotniczego. Podobne kroki podejmuje niemiecka Lufthansa. Spółka zapowiedziała, że od soboty ograniczy liczbę lotów i na stałe uziemi 27 samolotów, aby zredukować koszty paliwa i rosnące wydatki związane ze sporami pracowniczymi.

Organizacja ACI Europe ostrzegła Komisję Europejską przed ryzykiem „systemowych braków paliwa lotniczego”, jeśli cieśnina Ormuz nie zostanie odblokowana w ciągu trzech tygodni. Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej wskazał z kolei, że Europa dysponuje zapasami paliwa lotniczego na około sześć tygodni, co oznacza realne ryzyko dalszych odwołań lotów w najbliższym czasie.

Kryzys paliwowy wywołała wojna na Bliskim Wschodzie

Wysokie ceny ropy i paliw to efekt wojny na Bliskim Wschodzie. Po atakach Izraela i USA na Iran 28 lutego Teheran zamknął cieśninę Ormuz, czyli główny szlak transportu ropy z Zatoki Perskiej. To wywindowało ceny paliw na całym świecie, a ropa kosztowała powyżej 100 dolarów za baryłkę.

Pierwsza runda negocjacji w Pakistanie nie przyniosła przełomu i nie doprowadziła do otwarcia Ormuz. Iran jednak pracuje nad przedłużeniem rozejmu oraz chce wznowić rozmowy z USA. Mają się one toczyć w weekend znowu w Pakistanie. Jednocześnie Izrael i Liban wprowadziły zawieszenie broni.