Załamanie kursu tokenów Zondacrypto. Problemy ma także kryptowaluta, w której premie otrzymali olimpijczycy
Na fali coraz większych problemów gieły kryptowalut Zondacrypto załamują się kursy tokena ZND oraz tokena TMPL (Team PL), w której to „walucie” część premii dla olimpijczyków wypłacał Polski Komitet Olimpijski.
Jak dowiedzieliśmy się wcześniej w poniedziałek, rośnie liczba klientów Zondacrypto zgłaszających się do organów ścigania, a kolejny klub sportowy zerwał umowę z giełdą krypto.
Tymczasem załamują się także kursy tokena ZND oraz tokena TMPL (Team PL), w której to „walucie” część premii dla olimpijczyków wypłacał Polski Komitet Olimpijski.
Według stanu z ok. godz. 14.20 token ZND stracił w ciągu ostatniej doby ponad 30 proc. wartości, w ostatnich 7 dniach blisko 58 proc., a od początku 2026 r. – 98 proc. Token TMPL (Team PL) w ciągu doby stracił 45 proc., w 7 dni 51 proc., a od startu 6 lutego – 22 proc. (kursy do dolara, coingecko.com).
Token ZND to – jak można było przeczytać w materiałach prasowych z połowy 2024 r. – „paliwo napędzające cały ekosystem” giełdy.
„Oficjalnie przedstawiamy token ZND, będący kolejnym elementem naszego ekosystemu produktów, których celem jest uczynienie Waszej przygody ze światem kryptowalut najbardziej bezpieczną i wygodną, jak to tylko możliwe” – można było przeczytać wówczas w komunikacie.
Token miał być „deflacyjny”, kusił atrakcyjnym oprocentowaniem tzw. stakingu i jest podstawową jednostką rozliczeniową we wszystkich mechanizmach na platformie.
PKOl w kryptowalucie Zondacrypto wypłacał premie sportowcom
Token TMPL to z kolei efekt budzącej kontrowersje od samego początku współpracy Zondacrypto z PKOl.
„Pierwszy na świecie token stworzony we współpracy z Polskim Komitetem Olimpijskim” miał „dawać kibicom realne narzędzia wsparcia sportowców”.
Premie w tokenie TMPL otrzymali także polscy medaliści olimpijscy z Mediolanu „jako alternatywę dla tradycyjnych wyróżnień”. Za złoty medal premia wynosiła 500 tys. zł oraz 250 tys. zł w tokenie TMPL, za srebrny 400 tys. zł i równowartość 200 tys. zł w tokenach, a za brązowy – odpowiednio 300 tys. zł i 150 tys. zł.
W przypadku sztafety nagroda wynosiła nieco mniej i obowiązywał już stosunek pół na pół. Za srebro było to 200 tys. zł oraz 200 tys. zł w tokenach.
Jak podała TVN24, polski multimedalista tych igrzysk Kacper Tomasiak nie zdążył spieniężyć olimpijskich tokenów od Zondacrypto, w których dostał premie będące wówczas równowartością 550 tys. zł. Nie wiadomo, jakie są losy premii pozostałych medalistów.
Od Zondacrypto skoczek otrzymał informację, że na jakiekolwiek działanie związane z wypłatą ich równowartości musi poczekać do końca kwietnia.
Jeszcze gorzej może wyglądać sytuacja sportowców, którzy na igrzyskach w Mediol-Cortina 2026 zajęli miejsca od 4-8. Ich premie, od równowartości 50 tys. zł do 10 tys. zł w całości zostały wypłacone w tokenach.
Łyżwiarz Damian Żurek, który w Mediolanie i Cortinie d'Ampezzo dwa razy był czwarty, w rozmowie z WP SportoweFakty ujawnił, że podpisał już akt notarialny na zakup mieszkania, za które miał zapłacić także pieniędzmi wywalczonymi na igrzyskach.
Jak stwierdził, od razu zlecił wypłatę nagrody i od tego momentu czeka pieniądze, które mają dotrzeć do niego – jak zapewniła go Zondacrypto – do końca kwietnia.
Na godz. 16.30 zaplanowany jest briefing PKOl.
Czytaj także:
- Członkowie władz PKOl domagają się wyjaśnień od prezesa w sprawie umowy z Zondacrypto
- Ile złota jest w olimpijskim medalu? Polscy medaliści wśród najlepiej opłacanych na świecie