Ceny miedzi znów rosną. Rynek reaguje pozytywnie na przedłużenie rozejmu USA–Iran

W środę rano ceny miedzi rosną po dwóch dniach spadków. Rynek metali bazowych pozytywnie zareagował na przedłużenie rozejmu na Bliskim Wschodzie. Analitycy ostrzegają jednak, że popyt na metale jest zagrożony.

O godz. 8.30 miedź na londyńskiej LME drożeje o 0,4 proc. do 13 281 dolarów za tonę. To odbicie po spadkach z poniedziałku i wtorku, gdy ceny metalu opuściły najwyższe poziomy od początku lutego.

Wzrosty w cenach miedzi są widoczne także na Comex w Nowym Jorku – gdzie wynoszą 0,8 proc. – i na SHFE w Szanghaju – tam zwyżka wyniosła 0,2 proc.

Metale bazowe drożeją po przedłużeniu przez prezydenta USA Donalda Trumpa rozejmu w wojnie z Iranem. Ma on obowiązywać do czasu przedstawienia przez Iran propozycji w negocjacjach.

Przeczytaj więcej: Waszyngton czeka na odpowiedź Teheranu. Negocjacje USA-Iran niepewne

Analitycy wskazują jednak, że rynki metali w zróżnicowany sposób odczuwają wpływ wojny na Bliskim Wschodzie. Popyt na metale jest zagrożony, ponieważ w światowej gospodarce odczuwalny jest poważny wstrząs energetyczny. Eksport i import surowców uległ bowiem zahamowaniu po zamknięciu cieśniny Ormuz, która z krótkimi przerwami i nielicznymi wyjątkami jest zablokowana od 28 lutego, czyli od początku wojny. Płynie tamtędy 20 proc. światowych dostaw ropy i LNG.