PZU: realne tempo wzrostu PKB w I kwartale 2026 r. mogło przekroczyć 3,5 proc.

Realne tempo wzrostu PKB w I kwartale 2026 r. mogło przekroczyć 3,5 proc. – napisał w comiesięcznym komentarzu główny ekonomista PZU Dawid Pachucki. Jego zdaniem niepokojąco wygląda otoczenie zewnętrzne polskiej gospodarki.

„Marcowe dane o aktywności firm wytwórczych mocno zaskoczyły na plus” – ocenił Pachucki.

Produkcja przemysłowa w marcu mocno w górę

Przypomniał, że według GUS produkcja sprzedana przemysłu wzrosła w marcu o 9,4 proc. w ujęciu rok do roku, najszybciej od września 2022 r. Po odsezonowaniu przemysł urósł w tempie 7 proc. miesiąc do miesiąca, co z kolei jest najlepszym wynikiem od maja i czerwca 2020 r. W marcu produkcja budowlano-montażowa uzyskała wynik powyżej zera, bo wzrosła o 0,4 proc. w ujęciu rok do roku, natomiast sprzedaż detaliczna w cenach stałych zwiększyła się o 8,7 proc. w ujęciu rok do roku.

Czytaj także: Przemysł idzie jak burza, budowlanka budzi się po chłodnej zimie

„Naszym zdaniem na tak dobre wyniki złożyła się kombinacja kilku czynników. Bez wątpienia pomógł efekt kalendarza z jednym dniem roboczym i jednym handlowym więcej niż przed rokiem, choć tego powinniśmy się spodziewać w prognozach. Niespodzianką mogła być niedoszacowana skala nadrabiania zaległości – po zimowym przestoju część aktywności po prostu »przesunęła się« ze stycznia i lutego na marzec” – napisał ekonomista PZU.

Dodał, że w marcu odnotowano także wyższy od prognozowanego wzrost nominalnych wynagrodzeń, co przełożyło się na poziom wydatków. Poza tym w marcu część firm i gospodarstw domowych mogła kupować lub produkować „na zapas”, obawiając się dalszych zakłóceń w handlu i wzrostu cen.

Wzrost PKB w I kwartale może przekroczyć 3,5 proc., ale należy zachować ostrożność

„Po ostatnich publikacjach GUS-u mamy w zasadzie pełny zestaw twardych miesięcznych wskaźników za pierwszy kwartał 2026 r. Po tak mocnym marcu szacujemy, że realne tempo wzrostu PKB w tym okresie mogło przekroczyć 3,5 proc. r/r, choć najpewniej było niższe niż wynik z czwartego kwartału 2025 r., który po ostatniej rewizji GUS wyniósł 4,1 proc. r/r. Marzec bardzo pomógł, ale dwa słabsze miesiące na początku pierwszego kwartału nadal »ciągnęły w dół« średnią” – stwierdził przedstawiciel PZU.

Zastrzegł, że mimo solidnych wyników I kwartału należy zachować ostrożność wobec kolejnych miesięcy. Podkreślił, że część marcowego „wyskoku” mogła mieć charakter jednorazowy.

Czytaj także: Sprzedaż detaliczna urosła najszybciej od 2022 r., ale nie wszystko jest tak mocne, jak wygląda

„Ponadto utrzymują się zakłócenia i podwyższone ryzyko w żegludze przez cieśninę Ormuz. To generuje zagrożenia dla globalnej aktywności w sferze realnej przy podwyższonej inflacji i pogarsza nastroje gospodarcze. W Polsce wskaźniki ufności konsumenckiej po spadkach w marcu dalej obniżały się w kwietniu” – czytamy w komentarzu.

Zdaniem głównego ekonomisty PZU niepokojąco wygląda otoczenie zewnętrzne. Zaznaczył, że wstępne wyniki badania koniunktury S&P Global za kwiecień pokazały kolejny spadek indeksu PMI dla strefy euro, tym razem do 48,6 pkt, a więc poniżej granicy 50 pkt oddzielającej wzrost od spadku aktywności.

„Kwietniowe badanie S&P Global potwierdza tendencje z marca. Bardziej w związku z bliskowschodnim konfliktem cierpią usługi, podczas gdy przemysł, przynajmniej na razie, może korzystać z budowy zapasów i prób zabezpieczania łańcuchów dostaw towarów na wypadek pogłębienia się zaburzeń w logistyce. Dla Polski to ważne, ponieważ silna obecność naszych firm wytwórczych w europejskich łańcuchach produkcji sprawia, że każdy zwrot koniunktury w strefie euro szybko »przenosi się« na krajowe zamówienia” – napisał Pachucki.

Dane o dynamice PKB w I kwartale 2026 r. poznamy 14 maja. Wówczas Główny Urząd Statystyczny opublikuje szybki szacunek produktu krajowego brutto za pierwsze trzy miesiące roku.

Źródło: PAP