Szef Komitetu Wojskowego NATO: Rosja traci więcej żołnierzy w miesiąc niż ZSRR przez 10 lat w Afganistanie
Kluczowym sposobem na pokonanie agresora jest wyczerpanie go gospodarczo i militarnie. Rosja traci w Ukrainie około 35 tys. żołnierzy miesięcznie – to więcej niż całkowite straty ZSRR w ciągu 10 lat wojny w Afganistanie – zauważył szef Komitetu Wojskowego NATO adm. Giuseppe Cavo Dragone w rozmowie z agencją RBK‑Ukraina.
– Strona rosyjska ponosi ogromne straty w ludziach. Traci około 35 tys. osób (zabitych i rannych – przyp. red.) miesięcznie. Dla porównania: w ciągu wszystkich 10 lat wojny w Afganistanie, w latach 1979–1989, ZSRR stracił 20 tys. osób. To robi ogromne wrażenie. Pomimo impasu codziennie ponoszą kolosalne straty. To niewiarygodne – powiedział Dragone agencji RBK‑Ukraina podczas Kijowskiego Forum Bezpieczeństwa.
Polecamy: Rosja w obliczu demograficznego załamania. Tak źle nie było od dwudziestu lat
Zapis rozmowy opublikowano w poniedziałek.
Dragone: Rosja chce mieć wpływy, które posiadała przed rozpadem ZSRR
Według admirała zagrożeniami dla NATO są Rosja oraz ugrupowania terrorystyczne, dlatego Sojusz pracuje w tych dwóch obszarach, „aby działać z wyprzedzeniem”.
– Musimy mieć pełną świadomość tego, co nas czeka w przyszłości. Przewidujemy dalszą rozbudowę rosyjskiej machiny wojskowej. Będziemy temu przeciwdziałać, rozwijając nasze możliwości – czyli wszystko to, co planujemy zakupić i pozyskać w najbliższej przyszłości oraz w perspektywie długoterminowej. Jest to bezpośrednio związane z charakterem zagrożeń – wyjaśnił.
Według szefa Komitetu Wojskowego NATO Rosja będzie dążyć do odzyskania kontroli nad terytoriami, które posiadała przed rozpadem ZSRR, co stanowi zagrożenie nie tylko dla krajów bałtyckich, ale także dla innych sąsiednich regionów. Dragone podkreślił, że Sojusz koncentruje się na strategii obrony określanej jako „360 stopni”, uważnie obserwując zarówno sytuację w Arktyce, jak i na wschodzie oraz południu.
Pomimo oświadczeń urzędników krajów bałtyckich o braku bezpośredniego zagrożenia „tu i teraz” admirał zauważył, że to właśnie oni najlepiej odczytują sytuację. Wyraził pełne zaufanie do ich opinii, podkreślając, że nikt nie może dostarczyć dokładniejszych informacji o rozwoju sytuacji niż ci, którzy bezpośrednio śledzą działania agresora na granicach.
Zdaniem Dragone Ukraina wnosi ogromny wkład w bezpieczeństwo NATO.
– Nawet będąc całkowicie zaangażowana na froncie, przekazuje nam ogromne doświadczenie za pośrednictwem JATEC, Wspólnego Centrum Analiz, Szkolenia i Edukacji. Przyjmujemy i przyswajamy ukraińskie doświadczenia. Proszę spojrzeć na ich działania w Zatoce Perskiej, gdzie pomagali krajom regionu w odpieraniu ataków powietrznych Iranu. Teraz naprawdę są krajem zapewniającym bezpieczeństwo – oświadczył.
Dragone zaznaczył, że państwa NATO wspierają Ukrainę w wojnie z Rosją.
– NATO, cały Sojusz – wszystkie 32 kraje członkowskie – wspierają Ukrainę, zapewniają jej stabilność i pomagają tak samo jak dotychczas. Co więcej, jeśli tylko leży to w naszej mocy, wszyscy się angażują. Nikt nie pozostał bierny – zapewnił rozmówca RBK‑Ukraina.
Czytaj także: Premier: polski plan budowy armady dronowej będzie wspierany przez Ukrainę
Źródło: PAP