Duże wygrane na obstawianiu amerykańskich działań militarnych. „Nie można mieć takiego farta"

Gwałtownie rośnie liczba wygranych na obstawianiu amerykańskich działań militarnych. Zjawisko ma charakter epidemii, a obstawiający muszą mieć dostęp do tajnych informacji, bo takie szczęście w obstawianiu jest po prostu niemożliwe – zauważa popularny amerykański program publicystyczny „60 Minutes”.

Jak wynika z ustaleń „60 minutes" żołnierz oskarżony o handel w oparciu o informacje na temat ataku USA na Wenezuelę to „jedynie mała ryba w bardzo dużym zbiorniku wodnym".

Rynki predykcyjne oferują „instrumenty finansowe", które do złudzenia przypominają... zakłady bukmacherskie

W kwietniu sierżant sztabowy Gannon Ken Van Dyke, który uczestniczył w przygotowaniu amerykańskiej operacji w Wenezueli, został oskarżony przez prokuraturę o wykorzystywanie tych informacji, aby zarobić kwotę rzędu 400 tys. dolarów na platformie Polymarket, obstawiając atak USA na Wenezuelę.

Polymarket to obok Kalshi lider „rynków predykcyjnych", czyli niesłychanie modnych w ostatnim czasie platform do obstawiania prawdopodobieństwa wydarzeń.

Dzięki nim – jak chcą ich zwolennicy – na podstawie danych o tym, co obstawiają gracze, można szacować prawdopodobieństwo zdarzeń, bo w ten sposób ujawnia się tzw. mądrość tłumu, gdy za każdą opinią stoją prawdziwe pieniądze kogoś, kto obstawił – na przykład – taki, a nie inny wynik wyborów.

Rynki predykcyjne mają też bardziej od kasyna przypominać rynki akcji, a byty, którymi operują – jak argumentują same platformy – to nie są zwykłe zakłady bukmacherskie, tylko instrumenty finansowe.

Według krytyków to z kolei po prostu nowy sposób na ominięcie prawa regulującego hazard. W szczególności obie platformy zostały już zablokowane w Polsce – polskie Ministerstwo Finansów zakwalifikowało tzw. rynki predykcyjne jako nielegalne gry hazardowe.

Polecamy: Lootbox to hazard. Jak prawo nie nadąża za nowym modelem uzależniania

Problemem także insider trading? „98-proc. skuteczność"

Innym ryzykiem ma być insider trading, czyli gra z wykorzystaniem informacji, do których opinia publiczna nie ma dostępu. Szczególnym zagrożeniem może być, gdy gra się na podstawie dostępu do informacji, od których może na przykład zależeć życie żołnierzy, z czym – jak ujawnia „60 Minutes” – możemy mieć obecnie do czynienia na masową skalę.

Czytaj także: „FT”: broker szefa Pentagonu Pete'a Hegsetha przed atakiem na Iran zlecał zakupy akcji firm z sektora obronnego

Niepokojące jest już samo obserwowanie kultury obstawiania wojny – podkreśliła w wypowiedzi dla „60 Minutes” Michelle Kendler-Kretsch, reporterka z Kolektywu Analitycznego ds. Danych Antykorupcyjnych (ang. 'Anti-Corruption Data Collective (ACDC)'), który zajął się analizą zakładów na Polymarket dotyczących działań militarnych.

ACDC skupił się szczególnie na mało prawdopodobnych zakładach wysokiego ryzyka, z prawdopodobieństwem poniżej 35 proc. Z danych wynika, że takie mało prawdopodobne zakłady częściej przynosiły zyski niż straty, co samo w sobie może być wyraźnym sygnałem, że insider trading na Polymarket ma charakter systemowy.

Według wyliczeń Kendler-Kretsch, skuteczność takich ryzykownych zakładów dotyczących zdarzeń o charakterze militarnym wynosiła aż 52 proc.

Zidentyfikowaliśmy dziewięć powiązanych kont na Polymarket, które łącznie zarobiły 2,4 mln dolarów, obstawiając niemal wyłącznie operacje militarne USA. Van Dyke zarobił 400 tys. dolarów. Tu mamy 2,4 mln dolarów. Najbardziej zdumiewające jest to, że skuteczność wyniosła 98 proc. – powiedział Nicolas Vaiman, który prowadzi niewielką firmę analityczną Bubblemaps z siedzibą w Paryżu. Jego firma tworzy wizualizacje zakładów na Polymarket, aby identyfikować skupiska podejrzanych traderów.

– To może być najbardziej szalony wzorzec, jaki do tej pory odkryliśmy na Polymarket. Same szczęście nie tłumaczy tych liczb – dodał.

To może być najbardziej szalony wzorzec, jaki do tej pory odkryliśmy na Polymarket. Nie można mieć takiego farta – dodał.

Taka skuteczność zakładów to tak, jakby ktoś prawie zawsze wygrywał na loterii.

Jak wskazuje „60 minutes", powiązane ze sobą konta zawarły dziesiątki trafnych zakładów dokładnie w dniach kluczowych momentów wojny z Iranem, nawet gdy prawdopodobieństwo ich realizacji było niskie.

Polecamy: Gwałtowny skok obrotów tuż przed oświadczeniem Donalda Trumpa. „To może być zdrada stanu"

Administracja USA staje w obronie branży. Donald Trump jr. „strategicznym doradcą" Kalshi

Jak do tej pory administracja Donalda Trumpa w przypadku branży tzw. rynków predykcyjnych przyjmuje wyjątkowo łagodne stanowisko. M.in. wdała się w batalię prawną ze stanami uznającymi rynki predykcyjne za hazard, argumentując, że platformy w rodzaju Polymarket czy Kalshi oferują instrumenty finansowe, nad którymi wyłączną jurysdykcję mają władze federalne.

Oliwy do ognia krytykom tych działań dodaje fakt, że syn urzędującego prezydenta, Donald Trump Jr. osobiście piastuje stanowisko doradcy strategicznego w Kalshi oraz jest także zaangażowany jako inwestor w Polymarket. W szczególności nie jest jasne, jak alarmują amerykańskie media, jakiego rodzaju usługi doradcze świadczy dla Kalshi Donald Trump Jr.

Czytaj także: Polska na 52. miejscu w rankingu percepcji korupcji. USA na najgorszym miejscu w historii