Prezes Erli reaguje na zmianę polityki cenowej Allegro. „Zabrakło uczciwego przyznania się i przeprosin wobec rynku"
Allegro od 20 maja zmieniło politykę programu Allegro Ceny. W skrócie, sprzedający nie muszą gwarantować najniższej ceny produktów na platformie. Prezes Erli w komentarzu przesłanym redakcji XYZ podkreśla, że to dobra wiadomość. Ale wynikająca z sądowych działań Erli.
– Przede wszystkim: cieszymy się, że instytucje prawa działają sprawnie i nie ma zgody na praktyki monopolistyczne oraz uderzenie w polskich przedsiębiorców, sprzedawców, a także konsumentów e-commerce. Oczywiście Allegro w oficjalnej komunikacji będzie pewnie wciąż podtrzymywać, że nie prowadziło nieuczciwych praktyk. Fakty mówią jednak same za siebie – napisał Adam Ciesielczyk.
Erli i pozew
Jak zadeklarował, poza pozwem, który Erli złożyło w grudniu 2025 r. i protestami setek sprzedawców pojawił się raport OECD.
– Wprost wskazał, że Allegro po pierwsze ma pozycję dominującą. Allegro zaprzeczało temu oczywistemu faktowi. Raport opisał przykłady praktyk związanych z Allegro Ceny jako klasyczny sposób nadużywania pozycji dominującej i zabronionych praktyk. Dokładnie to wskazaliśmy w pozwie. I tak długo, jak długo wachlarz takich praktyk się nie zmieni, będziemy na pewno punktować nieprawidłowości na drodze sądowej – dodaje Adam Ciesielczyk.
Jak zaznacza prezes Erli, „trudno odczytywać obecne działania Allegro inaczej niż taktykę procesową”.
– Skoro niezależna organizacja potwierdziła w 100 proc. zarzuty, Allegro może zmieniać wybrane praktyki, budując z tego przesłankę do zmniejszenia wymiaru kary, jakiej zapewne spodziewa się od UOKiK – deklaruje Adam Ciesielczyk.
UOKiK i sprawa Allegro
Prezes konkurencyjnej platformy zwraca uwagę na UOKiK i rolę instytucji w kwestii e-commerce.
– Ja akurat wierzę w sprawność UOKiK i to, że nikt nie da się zwieść pozornymi ruchami. Będziemy się jednak przyglądać, czy zmiana praktyk Allegro dotyczy tylko programu Allegro Ceny, czy również programu Diamond i finansowania skrośnego (mechanizm oddziaływania na sprzedawców ma podobny skutek – zniechęcania ich do sprzedaży taniej poza Allegro, nawet jeżeli koszty sprzedaży są niższe). Tego dowiemy się w najbliższych dniach - pisze prezes Erli.
Mimo to, jak deklaruje, sama zmiana cieszy.
– Mamy nadzieję, że to nie wprowadzanie rynku w błąd czy ruchy pozorne, choć zabrakło uczciwego przyznania się i przeprosin wobec rynku. Pojedynczy sprzedawca czy kupujący nie ma z monopolistą szans. Ale już drugi duży gracz i połączone głosy wielu pokrzywdzonych owszem. To cenna lekcja dla całego rynku – napisał prezes Erli.