Kanada chce przedłużenia umowy o wolnym handlu z USA i z Meksykiem

Kanada zapowiedziała, że chce przedłużenia umowy o wolnym handlu CUSMA z Meksykiem i z USA. Wygląda jednak na to, że negocjacje ze Stanami Zjednoczonymi nie będą łatwe.

Minister ds. handlu Kanady z USA Dominic LeBlanc poinformował oficjalnie o planach rządu przedstawiciela USA ds. handlu Jamiesona Greera oraz meksykańskiego sekretarza gospodarki Marcelo Ebrarda. Jego zdaniem „porozumienie jest wysoce korzystne dla każdego z naszych krajów i zintegrowanej gospodarki północnoamerykańskiej". Przedłużenia umowy chce także Meksyk.

Rozmowy nie będą jednak proste. Dominic LeBlanc i główna kanadyjska negocjatorka Janice Charette spotkali się w USA z Jamiesonem Greerem. Przedstawili mu wiele propozycji w odpowiedzi na amerykańskie uwagi.

Rozmowom nie pomaga Donald Trump. Po informacjach o technicznej recesji w Kanadzie wrócił do nazywania tego kraju 51. stanem USA. Premier Mark Carney nie skomentował tych słów, powiedział jedynie, że prezydent USA jest „wyjątkowo aktywnym użytkownikiem mediów społecznościowych".

W kwietniu amerykańscy negocjatorzy domagali się tzw. „opłaty za wstęp", czyli ustępstw Kanady jeszcze przed rozpoczęciem negocjacji. Warunki te odrzucił szef kanadyjskiego rządu. – Mamy negocjacje, możemy dojść do wzajemnie satysfakcjonującego wyniku, zajmie to trochę czasu i my poczekamy – powiedział. Dodał, że nie ma mowy, by Amerykanie dyktowali warunki.

W obecnej umowie 85 proc. kanadyjskiego handlu jest wolne od ceł. Rząd Carneya chce utrzymać te warunki. Samą umowę zawarto do 2036 r. Zakłada ona jednak, że do 1 lipca 2026 r. strony zadeklarują, czy przedłużają bieżące warunki, czy też decydują się na coroczne przeglądy i zmiany funkcjonowania porozumienia.