Niemcy i Francja stawiają na nowy projekt obronny
Do lipca ministrowie obrony Niemiec i Francji mają przedstawić zarys nowego projektu współpracy w zakresie obrony powietrznej. Decyzja jest następstwem rezygnacji obu państw z wartego ponad 100 mld euro programu budowy wspólnego myśliwca FCAS.
Kanclerz Niemiec Friedrich Merz zapowiedział w środę podczas otwarcia Międzynarodowej Wystawy Lotniczo-Kosmicznej ILA w Berlinie, że ministrowie obrony obu krajów przygotują do lipca plan nowej współpracy dotyczącej sieci danych obrony powietrznej. Dokument ma zostać przedstawiony przed kolejnym francusko-niemieckim posiedzeniem międzyrządowym, które odbędzie się w Niemczech.
Czytaj również: Niemcy i Francja mają wspólny pomysł na rozszerzenie Unii Europejskiej
Według Merza podczas lipcowego spotkania powstanie także wspólny „plan pracy” dla całej współpracy obronnej Berlina i Paryża. Kanclerz podkreślił, że oba państwa chcą skoncentrować się na niewielkiej liczbie projektów, które będą jednocześnie istotne, wykonalne i realnie wpłyną na poziom wspólnego bezpieczeństwa.
Jednym z najważniejszych elementów nowego otwarcia ma być współpraca w zakresie odstraszania nuklearnego. Niemcy i Francja zamierzają rozwijać inicjatywę prezydenta Emmanuela Macrona dotyczącą europejskiej doktryny wysuniętego odstraszania nuklearnego. Zakłada ona możliwość objęcia francuskim parasolem atomowym państw europejskich, w tym m.in. Niemiec i Polski.
Merz zaznaczył jednocześnie, że mimo fiaska programu FCAS oba kraje chcą zachować jego najważniejsze elementy. Chodzi przede wszystkim o system komunikacji i walki powietrznej, określany jako combat cloud. Kanclerz nazwał ten obszar „wielką szansą” na stworzenie kluczowego niemiecko-francuskiego projektu przyszłości dla przemysłu obronnego.
Jak poinformował Reuters, Berlin i Paryż uzgodniły, że po zakończeniu programu FCAS skoncentrują się właśnie na rozwijaniu łączy wymiany danych między samolotami bojowymi oraz oprogramowania combat cloud. Decyzja zapadła po wielomiesięcznych sporach między koncernami Airbus i Dassault, które nie były w stanie osiągnąć porozumienia w sprawie dalszego rozwoju wspólnego myśliwca.
Program FCAS (Future Combat Air System) został zainicjowany w 2017 roku przez Emmanuela Macrona i ówczesną kanclerz Niemiec Angelę Merkel. Projekt, którego koszt szacowano na ponad 100 mld euro, zakładał stworzenie nowego samolotu bojowego mającego od 2040 roku zastąpić niemieckie Eurofightery i francuskie Rafale. Maszyna miała współpracować z dronami oraz siecią dowodzenia combat cloud.
Czytaj również: Francuska układanka 2027: wyścig o Pałac Elizejski już trwa
Tymczasem niemieckie i brytyjskie media informują, że po upadku FCAS europejskie firmy zbrojeniowe i lotnicze, z Airbusem na czele, rozważają utworzenie nowego sojuszu na rzecz budowy kolejnego europejskiego myśliwca. Propozycja została już przekazana kanclerzowi Friedrichowi Merzowi i ministrowi obrony Borisowi Pistoriusowi. Niemiecki resort obrony potwierdził otrzymanie dokumentu, a Pistorius oświadczył, że rząd analizuje możliwe kierunki dalszych działań i prowadzi rozmowy z zainteresowanymi podmiotami.
Źródło: PAP