Rzecznik TSUE wydał opinię ws. umów o kredyt konsumencki. „Może wzmocnić pozycję konsumentów”

Rzecznik TSUE uznał, że sąd krajowy powinien badać z urzędu treść umowy kredytowej oraz sposób realizacji przez banki obowiązków informacyjnych. Prawnicy wskazują, że taka interpretacja może znacząco wzmocnić pozycję konsumentów. A banki mówią: poczekajmy na wyrok.

Sprawa dotyczy interpretacji dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady UE o numerze 2008/48/WE. Zainicjował ją Sąd Rejonowy w Białymstoku, kierując do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne. Sprawa ma sygnaturę C-831/24 (Machski).

„Rzecznik generalny Dean Spielmann przyjął, że sąd krajowy jest obowiązany zbadać z urzędu poszanowanie obowiązku wskazania w umowie o kredyt konsumencki, w sposób jasny i zwięzły, informacji dotyczących wszystkich 22 elementów wymienionych w art. 10 ust. 2 dyrektywy 2008/48. Ocena sądu nie ogranicza się zatem do informacji, w odniesieniu do których konsument wyraźnie zarzucił uchybienia” – przekazał Trybunał Sprawiedliwości UE.

Według rzecznika nałożenie na sąd krajowy takiego obowiązku ma zagwarantować konsumentom wysoki i zrównoważony poziom ochrony ich interesów. Ma też wspierać prawidłowe funkcjonowanie wewnętrznego rynku kredytów konsumenckich.

„Obowiązek ten koreluje ponadto z założeniem systemu ochrony, zgodnie z którym konsument znajduje się w słabszym położeniu niż przedsiębiorca i akceptuje uprzednio przygotowane warunki umowy, nie mogąc wpływać na ich treść” – czytamy.

Rzecznik podkreślił, że obowiązek informacyjny ma fundamentalne znaczenie dla poznania przez konsumenta przysługujących mu praw i obowiązków.

Opinia rzecznika nie jest jednak wiążącą decyzją. Wyrok TSUE nie musi być z nią zgodny.

Przeczytaj też: TSUE uznał, że banki nie mogą pobierać odsetek od dodatkowych kwot na pokrycie kosztów kredytu

„Pozycja konsumentów może się wyraźnie wzmocnić”

Adwokat Bartosz Czupajło, reprezentujący polskiego kredytobiorcę, podkreśla że zgodnie z interpetacją rzecznika generalnego sąd powinien badać z urzędu także te naruszenia obowiązków informacyjnych banku, których konsument sam nie wskazał.

– To odejście od podejścia, zgodnie z którym sąd analizuje wyłącznie zarzuty podniesione przez stronę – podkreśla.

– Jeżeli TSUE podzieli tę opinię, pozycja procesowa konsumentów w sprawach Sankcji Kredytu Darmowego może wyraźnie się wzmocnić. Sądy będą mogły uwzględniać także te uchybienia banków, które nie zostały wskazane w reklamacji, oświadczeniu o SKD czy pozwie. Może to ograniczyć skuteczność części argumentów obronnych banków opartych na zarzucie, że konsument nie powołał konkretnego naruszenia – kontynuuje adwokat.

Jak podkreśla, w praktyce oznacza to, że wzrośnie znaczenie samej treści umowy kredytowej, a zmaleje znaczenie ewentualnych błędów formalnych po stronie konsumenta.

To potencjalnie jedna z najważniejszych zmian dla rynku spraw SKD od kilku lat – kwituje Bartosz Czupajło.

Tymczasem według radcy prawnego Wojciecha Bochenka opinia rzecznika „to bardzo ważny sygnał dla sądów powszechnych które rozstrzygają spory powstałe na tle kredytów konsumenckich o sankcję kredytu darmowego”.

Po tej opinii sądy powinny przyjąć bardziej aktywną rolę w sporach z udziałem konsumentów i dążyć do weryfikacji istotnych parametrów umowy i sposobu ich wyjaśnienia konsumentom. Tym bardziej, że rzecznik oparł swoją opinię na ugruntowanym orzecznictwie Trybunału, które nie powinno ulec zmianie” – ocenia Wojciech Bochenek.

ZBP: poczekajmy na wyrok Trybunału

Tymczasem Związek Banków Polskich podkreśla, że opinia ma charakter pomocniczy.

„Dopiero przyszły wyrok TSUE określi kierunek wykładni, a zastosowanie tej wykładni do konkretnej umowy będzie należało do sądu krajowego. Wyrok TSUE nie zawsze jest tożsamy z opinią rzecznika generalnego” – podkreślają przedstawiciele banków.

Opinia nie oznacza automatycznego zastosowania sankcji w każdej sprawie. Ostateczna ocena zależy od okoliczności konkretnej sprawy oraz rozstrzygnięcia sądu. Nadal kluczowe znaczenie ma ocena, czy dane uchybienie rzeczywiście mogło mieć wpływ na sytuację klienta i jego możliwość oceny zobowiązania” – stwierdził ZBP.

Źródło: PAP, XYZ