Afera Zondacrypto. Radosław Piesiewicz: PKOl wypłacił nagrody dla olimpijczyków dzięki prywatnym sponsorom
Pokryliśmy zobowiązania po Zondacrypto wobec sportowców i trenerów dzięki prywatnym sponsorom – powiedział prezes PKOl Radosław Piesiewicz. Giełda kryptowalut miała wypłacić im tokeny za udział.
– Pieniądze za zobowiązania po Zondacrypto zostały rano przelane na konta naszych sportowców i trenerów – ogłosił w poniedziałek prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz.
Na nagrody w łącznej wysokości 1,1 mln zł czekali od zakończenia Zimowych Igrzysk skoczkowie Kacper Tomasiak i Paweł Wąsek oraz panczenista Władimij Siemirunnij, a także dwaj trenerzy.
Radosław Piesiewicz zapewnił, że PKOl pokrył zobowiązania „od A do Z”, „bez udziału spółek z udziałem Skarbu Państwa, a dzięki prywatnym sponsorom”. Nie powiedział jednak, o kogo chodziło. Podkreślił, że spełnił obietnicę złożoną sportowcom i szkoleniowcom.
– Chciałem serdecznie podziękować Władkowi Siemirunnemu, Pawłowi Wąskowi i dwóm trenerom. Rozmowa z nimi i ich zrozumienie były niesamowite – stwierdził.
Prezes nie wymienił jednak nazwiska Kacpra Tomasiaka. Kilkanaście dni temu matka skoczka skrytykowała publicznie PKOl.
Polecamy: PIT od kwot, których nie można wypłacić? Zondacrypto i pułapka podatkowa
Afera Zondacrypto uderza w polskich olimpijczyków
Zondacrypto została sponsorem generalnym PKOl w październiku 2025 r. Dzięki giełdzie kryptowalut nagrody mieli otrzymać nie tylko medaliści, ale też zawodnicy, którzy we Włoszech zajęliby miejsca 4-8. Premię mieli otrzymać w tokenach.
Zanim jednak udało im się spieniężyć te pieniądze, wybuchła afera Zondacrypto. Spółka straciła płynność, a prezes Przemysław Kral uciekł z Polski. Według prokuratury pokrzywdzonych jest w niej przynajmniej kilkaset osób, a szkody wyniosły co najmniej 350 mln zł.
Sprawa objęła także olimpiczyków, którzy mieli otrzymać łącznie 1,38 mln zł w tokenach. Jak zapewniła rzeczniczka PKOl Katarzyna Kochaniak-Roman, „większość” z należnych zawodnikom z miejsc 4-8 pieniędzy – 280 tys. zł – pokrył jeden ze sponsorów PKOl już w połowie kwietnia.
Źródło: PAP, XYZ
Fot. Piotr Nowak/PAP