CNN: administracja Trumpa bagatelizuje znaczenie zapisów porozumienia z Iranem

Amerykańscy negocjatorzy bagatelizują znaczenie sformułowań zawartych we wstępnym porozumieniu USA–Iran, które ma zostać podpisane w piątek – podał w środę portal CNN, powołując się na rozmowy z urzędnikami USA. Podkreślili oni, że tekst nie odzwierciedla kluczowych, nieoficjalnych zobowiązań Iranu.

Przedstawiciele władz amerykańskich, z którymi rozmawiali dziennikarze CNN, powiedzieli, że dokument ma głównie stwarzać dobrą atmosferę dla przyszłych rozmów o charakterze technicznym. Ma też umożliwić władzom Iranu przedstawienie go krajowym odbiorcom jako korzystne rozwiązanie.

CNN: Zobowiązania Iranu wobec USA mają być nieoficjalne, nie ma ich w dokumencie

Tekst – jak powiedzieli rozmówcy stacji – nie odzwierciedla kluczowych, nieoficjalnych zobowiązań Iranu wobec USA, a zespół amerykańskich negocjatorów „opracował sformułowania, które pozwalają (Iranowi – przyp. red.) powiedzieć to, co musi powiedzieć ze względu na swoją politykę wewnętrzną”.

– Ważniejsze od samego dokumentu są wzajemne porozumienia, które zawarliśmy, by stworzyć warunki do rozmów na wszystkie te tematy – powiedzieli.

– Dokument zasadniczo mówi, że zniesiemy sankcje (wobec Iranu – przyp. red.), zawrzemy porozumienie w sprawie (irańskiego) programu jądrowego i odblokujemy (zamrożone) środki (państwowe Iranu – przyp. red.) – powiedział dziennikarzom urzędnik.

Dokument zasadniczo mówi, że zniesiemy sankcje (wobec Iranu – przyp. red.), zawrzemy porozumienie w sprawie (irańskiego) programu jądrowego i odblokujemy (zamrożone) środki (państwowe Iranu – przyp. red.) – powiedział dziennikarzom urzędnik.

– Ale sankcje zniesiemy w zależności od postępów. Środki finansowe zostaną odblokowane, gdy uzgodnimy mechanizmy, dzięki którym będzie to możliwe – zastrzegł.

Iran obiecał Trumpowi to samo, co obiecał wcześniej Obamie

Tekst umowy – stwierdził CNN – nie opisuje szczegółowo zobowiązań Iranu dotyczących jego zapasów wysoko wzbogaconego uranu, mimo że Trump i inni urzędnicy przekonywali, że Stany Zjednoczone będą nadzorować ich zniszczenie. Zamiast tego w umowie stwierdza się ogólnie, że Iran „potwierdza, że nigdy nie będzie produkować broni jądrowej”. Takie zobowiązanie Teheran złożył już wcześniej, w 2015 r., w umowie nuklearnej zawartej z administracją ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamy. Trump wycofał USA z tego porozumienia trzy lata później, za swojej pierwszej kadencji prezydenckiej, wielokrotnie twierdząc, że jest „beznadziejne" i nazywając je „katastrofą".

Urzędnicy amerykańscy argumentowali jednak, że Iran obiecał Stanom Zjednoczonym, że zaoferuje ustępstwa, o które zabiega administracja Trumpa. Obejmuje to zaangażowanie USA w zniszczenie wzbogaconego uranu na miejscu, we współpracy z Międzynarodową Agencją Energii Atomowej. Jak ustaliła CNN, ustępstwa nie zostały zapisane wprost w dokumencie.

Iran może liczyć na pomoc finansową, dokument nie wyklucza blokady cieśniny Ormuz

Z drugiej strony tekst szczegółowo określa, jakiej pomocy finansowej Iran może oczekiwać, jeśli wywiąże się ze zobowiązań. Stanowi również, że Iran będzie mógł sprzedawać swoją ropę naftową i produkty petrochemiczne natychmiast po podpisaniu wstępnego porozumienia, a USA zniosą sankcje, aby umożliwić Iranowi czerpanie korzyści finansowych z tej sprzedaży.

Czytaj także: Amerykanie mają przestać blokować irański eksport ropy

Rozmówca CNN przekazał, że Iran „będzie mógł czerpać korzyści wynikające z memorandum tylko wtedy, gdy będzie przestrzegać wszystkich zapisów, na które się zgodził – w tym braku broni jądrowej, neutralizacji wzbogaconego materiału nuklearnego i niezakłócania swobodnej żeglugi w cieśninie Ormuz”.

Zdaniem amerykańskiego think tanku Instytut Studiów nad Wojną (ISW) Iran prawdopodobnie spróbuje wykorzystać niejednoznaczne sformułowania porozumienia dotyczące Ormuzu, aby zapewnić sobie trwałą kontrolę nad żeglugą przez tę cieśninę. Według tekstu projektu umowy opublikowanego przez saudyjskie media dokument nie zabrania Iranowi wprost „zarządzania” cieśniną, zatem Teheran mógłby nadal żądać, by statki płaciły marynarce wojennej Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej za możliwość przepłynięcia.

Czytaj także:

Źródło: PAP, XYZ