Dawid Kacprzyk zrzekł się mandatu radnego i zwrócił Szpitalowi Południowemu część wypłaconych mu pieniędzy

Dawid Kacprzyk, do środy lekarz Szpitala Południowego w Warszawie i były już radny Koalicji Obywatelskiej (KO), zwrócił szpitalowi część wypłaconych mu pieniędzy – poinformował w czwartek stołeczny ratusz.

Z informacji ratusza wynika, że od 15 czerwca Dawid Kacprzyk skorygował 33 faktury, obejmujące okres od 31 stycznia 2025 r. do 16 czerwca 2026 r. Na konto szpitala zwrócił 0,5 mln zł.

Kacprzyk zrzekł się także mandatu radnego dzielnicy Ursus.

Prezes Okręgowej Rady Lekarskiej (ORL) w Warszawie Artur Drobniak przekazał także Polskiej Agencji Prasowej (PAP), że Dawid Kacprzyk złożył wniosek o zawieszenie w prawach członka ORL do czasu zakończenia prowadzonego wobec niego przez naczelnego rzecznika odpowiedzialności zawodowej lekarzy postępowania. Jego wniosek zostanie rozpatrzony 1 lipca.

Wcześniej w tym tygodniu, w poniedziałek Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w KO.

W środę warszawski urząd poinformował, że lekarz został zwolniony ze Szpitala Południowego. Szpital Południowy złożył do prokuratury doniesienie o możliwości popełnienia oszustwa. W środę Prokuratura Okręgowa w Warszawie podjęła z urzędu czynności sprawdzające w tej sprawie – w zakresie narażenia ludzi na niebezpieczeństwo i poświadczenia nieprawdy.

Rada nadzorcza Szpitala Południowego ma w czwartek podjąć decyzję o zmianach w jego zarządzie. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski zarządził audyt w szpitalu i chce odwołania dyrektorki ds. medycznych placówki – dr Agaty Kusz-Rynkun. W jej obowiązkach było m.in. prawidłowe funkcjonowanie pionu lekarskiego całego szpitala oraz prawidłowe udzielanie świadczeń zdrowotnych przez pion lekarski i personel lekarski.

W szpitalu trwa obecnie kontrola ratusza oraz kontrola Narodowego Funduszu Zdrowia. Prezydent Warszawy poinformował również, że audyt obejmie także SOR-y we wszystkich miejskich szpitalach.

Szpital miał przyjmować polityków bez kolejki

Według ustaleń medialnych Dawid Kacprzyk – koordynator SOR w Szpitalu Południowym i jednocześnie radny KO warszawskiej dzielnicy Ursus – miał w trakcie specjalizacji zarobić w ubiegłym roku 1,6 mln zł.

Opinię publiczną oburzyła również informacja, że na prowadzonym przez Kacprzyka oddziale politycy KO mieli być przyjmowani bez kolejki, a kompleksowe badania miały być im wykonywane niemal bezpośrednio po dokonaniu przez nich rejestracji.

Na informacje o Kacprzyku zareagowała Naczelna Izba Lekarska. W poniedziałek złożyła zawiadomienie do rzecznika odpowiedzialności zawodowej w jego sprawie. Zarzut dotyczy opuszczenia dyżuru medycznego. Z medialnych doniesień wynika, że grafik lekarza pokrywał się z jego wystąpieniami w TVP czy w Senacie.

Polecamy:

Źródło: PAP