UE wprowadza opłatę na tanie paczki spoza Wspólnoty
Od środy 1 lipca w Unii Europejskiej zaczyna obowiązywać tymczasowa opłata w wysokości 3 euro za każdy przedmiot w paczkach o wartości do 150 euro spoza UE.

Nowe przepisy mają ograniczyć napływ tanich produktów z Azji i odciążyć system celny, który obsługuje miliony przesyłek dziennie.
Od 1 lipca w całej Unii Europejskiej wygasają dotychczasowe zwolnienia celne dla przesyłek o wartości do 150 euro pochodzących z państw trzecich. Oznacza to, że nawet najtańsze zakupy online spoza UE zostaną objęte opłatą w wysokości 3 euro za każdy produkt w paczce.
Nowe przepisy mają charakter tymczasowy i będą obowiązywać do 1 lipca 2028 r. W tym czasie Komisja Europejska ma przygotować pełną reformę systemu celnego, w tym cyfryzację kontroli i objęcie wszystkich przesyłek standardowymi cłami zależnymi od wartości i pochodzenia towarów.
Czytaj również: Raport OECD o polskim rynku e-commerce. Dominuje jedna platforma
Zmiana ma bezpośrednio uderzyć w model handlu internetowego, który w ostatnich latach zdominowały tanie platformy spoza UE, takie jak Temu, Shein oraz AliExpress. Według Komisji Europejskiej dotychczasowe zwolnienia były tworzone w epoce marginalnego handlu internetowego, który nie odpowiada już dzisiejszej skali e-commerce.
Z danych Komisja Europejska wynika, że w 2025 roku do UE trafiło aż 5,9 mld paczek nieobjętych cłami. Stanowiły one 97 proc. wszystkich przesyłek z państw trzecich, ale odpowiadały jedynie za 2 proc. ich wartości.
Urzędnicy KE podkreślają, że system był masowo obchodzony. Firmy miały sztucznie zaniżać wartość towarów lub dzielić zamówienia na wiele paczek, aby utrzymać się poniżej progu 150 euro i uniknąć opłat celnych.
Jednocześnie znaczna część produktów z importu nie spełniała unijnych norm bezpieczeństwa. Dotyczy to m.in. kosmetyków, zabawek, suplementów diety, a nawet elementów odzieży ochronnej, takich jak kaski. Problem potęguje skala operacji – służby celne odprawiają średnio 16 mln paczek dziennie, co – jak wskazuje KE – czyni pełną kontrolę praktycznie niewykonalną.
Czytaj również: Od SEO do GEO. Jak przygotować sklep internetowy na erę agentów AI
Reforma celna ma obejmować także stworzenie europejskiego centrum danych dla handlu elektronicznego oraz wprowadzenie dodatkowej opłaty manipulacyjnej za odprawę towarów, która ma zacząć obowiązywać w listopadzie. Jej wysokość nie została jeszcze ustalona.
Komisja Europejska zakłada, że koszt nowej opłaty formalnie poniosą platformy e-commerce, jednak w praktyce może on zostać przeniesiony na konsumentów poprzez wyższe ceny produktów. Zebrane środki mają zasilić budżet UE jako nowe zasoby własne, a częściowo trafić do państw członkowskich.
Równolegle zmiany wprowadza Francja, która zawiesza własny podatek w wysokości 2 euro od małych paczek spoza UE. Jak poinformował francuski minister handlu Serge Papin, decyzja ma umożliwić spójne wdrożenie unijnych regulacji.
Francuski podatek, wprowadzony w marcu, miał ograniczyć napływ tanich przesyłek z Chin, jednak – jak wskazują dane celne – doprowadził do spadku ich liczby o około 90 proc., a jednocześnie nie przyniósł zakładanych wpływów do budżetu, które miały sięgać 400 mln euro miesięcznie. W ocenie Paryża nowe przepisy UE mają uporządkować sytuację na jednolitym rynku i zakończyć rozbieżne polityki podatkowe państw członkowskich.
Źródło: PAP