Google zainwestowało w niemiecki startup rozwijający technologię reaktorów fuzyjnych
Startup Proxima Fusion pozyskał 411 mln euro od inwestorów, wśród których znaleźli się m.in. koncern Alphabet oraz niemiecka grupa energetyczna RWE. Proxima rozwija technologię reaktorów fuzyjnych typu stellarator i planuje w przyszłej dekadzie uruchomić pierwszy reaktor demonstracyjny.

Po zamknięciu rundy finansowania wycena monachijskiego startupu wzrosła do 2,4 mld euro. Proxima Fusion, powiązana z czołowym niemieckim instytutem Fizyki Plazmy im. Maxa Plancka, planuje w ciągu kilku lat uruchomić reaktor demonstracyjny w Gundremmingen w Bawarii. Miejsce to nie jest przypadkowe, ponieważ inwestycja powstanie tam, gdzie kiedyś funkcjonowała elektrownia jądrowa.
Symboliczna wydaje się także zmiana technologiczna. Wytwarzanie energii poprzez fuzję atomów wodoru jest uznawane za jedną z najbardziej przyszłościowych jeżeli chodzi o odnawialne źródła, choć nadal jest w fazie opracowywania. W dużym uproszczeniu technologia stellarator ma imitować proces zachodzący we wnętrzu słońca, co ma uwolnić ogromne ilości czystej energii.
Proxima szacuje, że budowa reaktora demonstracyjnego to koszt ok. 2 mld euro. Startup stara się o pomoc publiczną od niemieckiego rządu i władz Bawarii, jednak duży udział w finansowaniu przedsięwzięcia mają mieć inwestorzy, którzy w 90 proc. pochodzą z Europy. Wśród nich jest fundusz XTX Ventures, którego założycielem jest brytyjski miliarder Alex Gerko oraz East X Ventures, a po zamknięciu rundy strategicznymi partnerami zostali również koncern energetyczny RWE oraz Alphabet, właściciel Google.
RWE to niemiecka grupa energetyczna notowana na giełdzie we Frankfurcie. Jej współpraca z Proximą ma polegać nie tylko na wsparciu finansowym, ponieważ to na miejscu dawnej elektrowni jądrowej należącej do firmy ma powstać reaktor demonstracyjny.
Google z kolei to jeden z nielicznych inwestorów zagranicznych startupu. Dla samego giganta technologicznego jest to pierwsza tego typu ruch w Europie. Dotychczas spółka ogłosiła przejęcie Intersect Power, amerykańskiego producenta energii z OZE, za 4,75 mld dolarów oraz podpisała umowę ze startupem Kairos Power na budowę małych reaktorów jądrowych.
Zainteresowanie sektorem energetycznym przez gigantów technologicznych nie jest przypadkowe. Coraz większe zapotrzebowanie na energię wynika z rozwoju sztucznej inteligencji i popytu na nią. Budowa centrów danych oraz ich zasilenie staje się wyzwaniem dla Google. Ostatnio "Financial Times" opisał sytuację, w której spółka ograniczyła dostęp do modelu Gemini koncernowi Meta, ponieważ nie była w stanie dostarczyć mocy obliczeniowej odpowiadającej potrzebom właściciela Facebooka.
Polecamy: ZBUD z atomowymi aspiracjami. Rośnie zaplecze polskich firm do prac przy elektrowni jądrowej